Podszedł do mnie na imprezie (wypiłam dwa małe piwa) koleś i zaczął swoją gadkę, coś tam pozamydlał o szkole po czym spytał z bomby czy dam mu swój numer,że był całkiem całkiem to dałam:) zadzwonił następnego dnia w prośbie o spotkanie, a gdy już się zdecydowałam na to spotkanie było jakieś 2 tyg później.. Jadąc na umówione miejsce, przypomniałam sobie, że nie mam pamięci do twarzy, a widzieliśmy się tylko raz i to przez chwilę i że tak na prawdę pojęcia nie mam jak On wyglądał więc postanowiłam napisać mu smsa, iż jestem tak a nie
inaczej ubrana, żeby on mnie rozpoznał...smsa kończyło zapytanie "a Ty?" w odpowiedzi dostałam "a ja byłem trzeźwy" myślałam, że nie dojadę:)
