Autentyki - humor i rozrywka

Akademickie

(Nie)poważne teksty profesorów, ćwiczeniowców dzięki którym nauka staje się przyjemniejsza. Czyli autentyki z polskich uczelni wyższych jak i podstawówek, gimnazjów czy liceów. Zobacz czym potrafią zaskoczyć wykładowcy, ćwiczeniowcy i nauczyciele. Czasem zdarzają się kwiatki gdy student jest pytany (bardzo często) o jakąś prostą rzecz.

Subskrybuj RSS dla kategorii Akademickie.

Wszystkie teksty w kategorii "Akademickie": 833

Ekonomia, ALK

Sesja zimowa A.D. 2007 ma się ku końcowi. W międzyczasie wpisy do indeksów. Przy profesorze, który siedział przy katedrze, skupiła się, tworząc coś na kształt wianuszka, żądna wpisów tłuszcza. Ci, którzy mieli szybki czas reakcji, odebrali wpis wcześniej. Reszta musiała swoje odczekać. W końcu do prof. dopchała się jedna panna i z wyrzutem w głosie wysapała:
- Panie profesorze! Ja już tutaj trzeci raz dochodzę! Na to prof.:
- Wie pani... Moja męska duma raduje się, że przy mnie dochodzi pani już trzeci raz.

Lekcja historii.
Nauczyciel pyta: - Ktoś wie dlaczego Zygmunt III nazywał się Waza?
Ciszę przerywa sceniczny szept koleżanki:
- Może dlatego, że lubił wpierniczać te chlebki?

Jedno z polskich Seminariów Duchownych. Zajęcia z filozofii dla pierwszego roku:

[Ks:] - ksiądz prowadzący, [Kl] - kleryk, [St] - studentka teologii

[Ks]: Kiedy Bóg stworzył Adama, uznał, że temu jest za dobrze i należałoby sprowadzić na niego małą katastrofę, dlatego też stworzył mu kobietę (chwila milczenia na sali). A cóż to dziewczyny, nie będziecie się bronić?
[St]: Mężczyźni zapominają, że to dzięki nam wszyscy możemy tutaj być (w domyśle chodziło o rozumienie kobiet jako rodzicielek ludzkości)
[Kl]: Tak, masz rację, to przez was. Inaczej wszyscy bylibyśmy teraz w raju.
Momentalnie sala wybuchnęła owacyjnymi brawami, a ksiądz prowadzący na moment poskładał się ze śmiechu =)

Praktyczna Nauka Jęz. Angielskiego, UO, zajęcia z fonetyki dźwięków angielskich nie występujących w jęz. polskim:
Wykładowca: I żeby prawidłowo wypowiedzieć to długie "a", to dziewczyny dostaną zadanie domowe, do którego potrzebny wam będzie banan. Jak już będziecie wymawiać "a", to otwórzcie szeroko usta, jednocześnie wkładając sobie banana".

I takie teksty mamy co zajęcia, ale przynajmniej jest wesoło :)

Technologia informacyjna, UO
Sala, w której odbywają się zajęcia, znajduje się w podziemiach. Część osób z grupy się zgubiła i koleżanka poszła po nie. Kiedy wrócili wszyscy, wykładowca powiedział:
"Ja wiem, że niektóre studentki dłużej dochodzą..."
Podtekst zrozumiał po chwili.

Pamiętam jeszcze z technikum.

Mieliśmy w klasie gościa, który ni w ząb nie umiał nic z Angielskiego. Na zakończenie semestru nie wychodziło mu za wiele dobrego ale pani Anglistka się zlitowała i zaproponowała, że jeśli poda jej choć jedno słowo po angielsku, to wstawi mu dopuszczający i przepuści dalej, nie ważne jakie słowo było, choć trochę z akcentem było. Gość zastanawiał się jakieę 5 minut, po czym wypalił (pisownia ze słyszenia)
- "uuupen"
Ja spadłem z krzesła ze śmiechu ale on przeszedł dalej...

UO, Praktyczna Nauka Języka Angielskiego
Wykładowca stara nam się wytłumaczyć, jak poprawnie wymawiać angielskie "th". W pewnym momencie, opisując układ ust i języka, powiedział:
"...i wkładamy język w szparkę"
Na sali śmiech, a wykładowca dopiero po chwili zrozumiał podtekst.

Jakoś przypomniały mi się czasy szkoły średniej oraz ta sytuacja;)
1kl LO, matematyka, nauczyciel, kolega1 i kolega2. Nauczyciel tłumaczy nam jakieś zagadnienie i dodaje:
Nauczyciel: Teoretycznie powinniście to umieć, bo mieliście ten temat już w gimnazjum
Kolega 1: Teoretycznie to my powinniśmy umieć wiele rzeczy...
Na co kolega 2, ogólnie mistrz ciętej riposty:)
Kolega 2: Taa, teoretycznie to ja miałem być przystojnym blondynem!
Dodam, że kolega choć może i niczego sobie, to jest rudy:) także to tyle jeśli chodzi o teorie:D

pani pyta ucznia na lekcji geografii (oczywiście mapa Polski przed nim )
co to jest to na gorze to niebieskie?? uczeń myśli i mówi.
NIEBO

Działo to się ok. rok temu my oczywiście najgorsza klasa z całego gimnazjum
mieliśmy lekcję historii i między nami a [n]auczycielem nawiązał się taki dialog

n:za tydzień sprawdzian z całego działu
my:ale czemu?
my:ale będzie dzień dziecka
n: to wszystkiego najlepszego