Działo to się ok. rok temu my oczywiście najgorsza klasa z całego gimnazjum
mieliśmy lekcję historii i między nami a [n]auczycielem nawiązał się taki dialog
n:za tydzień sprawdzian z całego działu
my:ale czemu?
my:ale będzie dzień dziecka
n: to wszystkiego najlepszego
