Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008
- « Poprzednie 10
- Strona: 95 z 101
- Następne 10 »
pare lat temu na lekcji geografi dostałam szału bo koleżanka z ławki dotkliwie mnie dziabnęła długopisem brudząć przy tym nową bluzkę. Złapałam ją za włosy (ale bez hardcoru;) i
udawałam, że rozbijam jej czoło o kant ławki. Głowa koleżanki delikatnie pukała o ławkę
przy czym owa koleżanka wydawała z siebie odgłos "ajajaj, ajajaj!"
Psor od geografi przerwał wykład o Masajach i spojrzał na mnie wymownie. Puściłam koleżankę
a psor na to : zademonstrujcie prosze jeszcze raz waszą znajomość języka sarożytnych plemion. No to ja koleżanke za włosy i akcja się zaczyna od nowa. Za aktywność na lekcji dostałyśmy 6!
- #587
- Pkt: 40
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Szaranowicz: Zdąży Del Piero? Chyba tak. [zdążył] Poczeka, poszanuje, poczaruje...
- #500
- Pkt: 23
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Drugi dzień pracy w kwiaciarni... Chciałam zabłysnąc - jaka to jestem pojętna... Przychodzi zamówienie - czytam fun.basket. Sprężam sie i robię śliczną kaczuszke w czapeczce marynarskiej "wazonik" ,wypełniona ślicznymi,różnokolorowymi kwiatkami. Sama radość... Duma mnie rozpierała... Kierowca zabierający bukiety do odbiorców zdziwił się... Adres wskazywal na dom pogrzebowy... Cholerka, fun. było skrótem od "funeral".
- #496
- Pkt: 53
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Byłam kelnerką w restauracjii w Irlandii.
Któregoś dnia klientki baaardzo chwaliły dania, więc chciałąm je zapewnić, że przekażę pochwały kucharzowi, ale zamiast powiedzieć: "You can be sure I'll tell the chef" wyszło mi:
"You can be sure I'll TASTE the chef"
Pół knajpy ryczao ze śmiechu...
- #495
- Pkt: 15
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
pomiędzy jednym a drugim przeciągłym "yyyyyyy" wtrącanym co 3 słowa Pan Kołtoń zabłysnął podczas meczu Włochy - Australia takim oto zdaniem:
"...Jest kilka włoskich słów które zna cały świat: Spaghetti, dolce vita, catenaccio..." ;-)))
- #491
- Pkt: 11
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
zarabiam na antykach.lata temu w sobote jade osobówką przez wioske w łódzkim i natrafiłem na żyłke złota w stodole(120 letnia 2,7m biblioteka do lekkiej poprawki warta jakies 12tys),mówię wiesniakowi że mnie to interesuje,a on:na co panu stare graty
ja:że dobrze się w kominku będzie paliło(poł żartem pół serio-czułem że tanio mogę to dorwać}
Gościu nieśmiało mówi że za litra odda,ja mu daje 100zl i mowie że jutro poto jestem większym autem.
Przyjezdzam z pracownikiem (sprinterem)usmiech od ucha do ucha ,cyferki przed oczami-facet na kacu otwiera nam brame i milym zachrypialym glosem oznajmia że reszte z litra tez przepil ale za to grata uszykowal,otwiera nam stodole patrzymy atam stos porąbanego drzewa-reszty chyba niemusze dodawać
- #489
- Pkt: 34
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Podczas zakupów w supermarkecie, stoję w kolejce, za mną jakaś młoda para rozmawia między sobą:
MĄŻ: Może kupimy sobie drylownice?
ŻONA: A do czego ona służy?
MĄŻ: No do usuwania pestek z owoców.
ŻONA: A z truskawek też?
- #487
- Pkt: 70
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
kiedyś sobie stałem w kolejce po bilet miesięczny, przede mną stał koleś w kapturze i z szalikiem na twarzy i prosi bilet miesieczny, klientka go pyta imienny czy na okaziciela??, gdy po chwili wyjaśnień koleś dowiedzial się co który oznacza mówi pełen dumy: to ja proszę na odkaziciela!
- #471
- Pkt: 47
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Któregoś,pięknego dnia wybralam sie na zakupy.Postanowiłam ,że będą przebiegały szybko i sprawnie .wpadłam do działu z napojami potem szybko do dział z wędlinami jeszcze pieczywo i do kasy.Podbiegam do kasy a tam kolejki jak za komuny.Podchodzę do kasy do 10 artykułów ,bo tam najszebciej.myślę: nie jest żle!.Kasjerka obsługuje klientkę przede mna..."już jestem w ogrodku,juz witam się z gąską",a tu trach...nie ma kodu na kapciach z pomponem...kasjerka dzwoni do obsługi i tłumaczy jaki ma problem..."nie mam kodu na kapciach",głos ze złuchwaki "jakie to kapcie", kasjerka "normalne z pomponem" głos ze słuchawki "no tak ale z jakiej firmy" kasjerka"nie wiem ,nie widze ,ale zaraz,zaraz mam,mam firme...uwaga dyktuje nazwe "size 38"
- #455
- Pkt: 351
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Autentyczna sytuacja w hipermarkecie budowlanym:do działu z karniszami dzwoni kasjerka z informacją,że ma problem bo kod zamieszczony na towarze nie chce jej przejść przez kasę(częsta sytuacja)i mówi: HALO ,JA DZWONIE Z KASY.MAM PROBLEM KARNISZ NIE CHCE MI WEJŚĆ.NA TO GłOS W SłUCHAWCE"TO SPRÓBUJ DRUGĄ STRONĄ"
- #454
- Pkt: 89
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
- « Poprzednie 10
- Strona: 95 z 101
- Następne 10 »
