Autentyki - humor i rozrywka

Sytuacyjne

Kategoria dość specyficzna kategoria w serwisie. Wpadki słowne czy też sytuacje, które mają sens w danej, konkretnej sytuacji. Wtedy są śmieszne i zrozumiałe dla innych. Kluczem jest bardzo dobry opis zdarzenia.

Subskrybuj RSS dla kategorii Sytuacyjne.

Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008

Szpakowski na mecu Polska- Niemcy:"Franc Beckenbauer zdobyl dwa razy mistrzostwo swiata; jako pilkarz i jako zadodnik!"

Kiedyś z tatą byłem w sklepie, podchodzi do stanowiska wedlin miesa etc. i mówi:
-Poprosze komplet nóżek wieprzowych:). -Typeska nie zaczaiła:P
-Ile?
-Nooo 4 nóżki wieprzowe...-Niezła zbita:P

Szkoła..kolejka do egzaminatora,ktory własnie pyta "Czy już wszyscy?".Na co jedna dziewczyna
"Nie,jeszcze ja nie zostałam zaliczona!" :D :D

stoje na przystanku z moim byłym , nagle jakiś menel wyciąga ze spodni swoją fujarke i do mnie "posmyrasz????"
ja oczy jak pięć złotych , a mój ex - "ty rób co chcesz , ja uciekam"

pierwsza impreza studencka w domu jednego z kolegów. 20 osób z grupy. Nuda straszna. Jako przekąski - kanapki z kawiorem. Impreza zaczęła się o 18, koło 19:30 nasz gospodarz zaproponował wspólne śpiewanie szant żeglarskich; ze względu na małe zainteresowanie - przyniósł nam do przeczytania... swoją pracę zaliczeniową z filozofii - to był PAŹDZIERNIK!!!!

Wyszłam o 20:30...

Zagaiłem kiedyś do mojego Pchełka tymi słowami...
- Wiesz kochanie, ja to chyba pantofel jestem...
Na to moja luba z przebłyskiem w oku.
- No dobrze, że mi przypomniałeś - buty miałam sobie kupić!

...padłem ;)

Pewnego razu zaszedłem do kumpla i akurat trafiłem, gdy jego ojciec obcinał mu włosy i wali do niego taki tekst: " Ty masz włosy jak baran, powiedz mi kto Cie robił?? " A on na to: " Nie wiem, zapytam listonosza ". Padłem na ziemie :D

Znajomy pojechał na lotnisko, a że miał do niego kilkaset kilometrów, więc po drodze zgłodniał i gdy tylko dojechał na miejsce, udał się w poszukiwaniu jakiegoś bufetu.
Zamówił sobie zupę, postawił na stoliku, ale niestety musiał wyjść. Gdy wrócił, zobaczył jakiegoś Koreańczyka jedzącego zupę. Zdenerwował się nieco, podszedł do gościa, zaczął mu klarować, aby ten oddał mu jego zupę.
Koreańczyk nie bardzo wiedział w pierwszym momencie o co chodzi, patrzył na próbującego mu zabrać posiłek człowieka. W końcu go widocznie olśniło, bo stwierdził:
- A!... Kjyzys! Kjyzys... - oddał zupę i odszedł.
W tym momencie znajomy zobaczył, że jego zupa stygnie sobie bezpiecznie stolik dalej...

Jak podała Wyborcza:
"Zasady dotyczace mistrzostw swiata - materiały prasowe TVP: Studio mundialowe i "centrum dowodzenia" znajduje się w Warszawie. Do Niemiec wysyłamy wóz satelitarny, który będzie towarzyszył reprezentacji Polski, a po jej ODPADNIĘCIU z turnieju przemieszczał się w najabrdziej interesujące miejsca."

Wiara w naszych jest powalajaca :)

Facio około trzydziestki podchodzi do kasy.

Kasjerka: zbiera pan punkty?
Facio: tylko u teściów...

A kasjerka nie zrozumiala... :)