Autentyki - humor i rozrywka

Sytuacyjne

Kategoria dość specyficzna kategoria w serwisie. Wpadki słowne czy też sytuacje, które mają sens w danej, konkretnej sytuacji. Wtedy są śmieszne i zrozumiałe dla innych. Kluczem jest bardzo dobry opis zdarzenia.

Subskrybuj RSS dla kategorii Sytuacyjne.

Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008

Dzień meczu Polska - Rosja na IO.
Majster w robocie wpada do Ustawiacza i mówi:
M: Ty, Rysiek, Ruskie przegrały!
R: Z Gruzinami?! :O
Myślałem, że umrę ;P

Z kumplami mamy kupić piwo, ale osiemnastu lat brak :P
Odważny kumpel podchodzi do kasy i składa zamówienie :P

<kasjerka> 18 jest?
<kumpel> a ma pani centymetr ?

Śmiech w sklepie niesamowity :PP Mina kasjerki raczej oburzona :P

Moja 4ro letnia siostra cioteczna ogląda 'Wiadomości', ciotka i wujek są w kuchni. Mała patrzy, patrzy, nagle podają informacje o medalach dla Polaków na olimpiadzie (szermierka i pchnięcie kulą). Gdy tylko mała to usłyszała, biegnie do kchni i rozradowana krzyczy: "mamo, tato! polacy wygrali w chińczyka!"

Idę sobie z ojcem przez miasto, nagle na jednych ze sklepów wisi plakat dyskoteki no i informacja o dyskotece bla bla bla „ a po godzinie 22 tylko dla pań występ nagich ciał, czyli Chipidejsi” (czy kij wie jak się to pisze ;P ) I nagle widzimy, że w tym samym kierunku idzie jakaś babcia.. A wiec ja udaje, że wywieszam plakat, po czym babcia przychodzi i czyta... Po tak minucie mówię do babci seksownym głosem obmacując mą klate i wale tekst: - Ej maleńka chciałabyś zobaczyć młody kąsek ciałka czy też ogiera (pokazując na ojca) w akcji specjalnie for you .Babcia reakcja struś... Czyli oczy jak 5 złotówki i spieprzała tak jakby leki w aptece rozdawali za darmo =) ubaw niesamowity =P

Sytuacja nad jednych z zalewów na Śląsku =P
Stoimy w korku w drodze na parking, oczywiście parking płatny, dlatego też kolejka jak cholera. Po tak 30 minutach nadeszła nasza kolej. Ojciec otwiera okienko no i Pan Parkingowy, że tak sobie pozwolę nazwać, mówi do ojca:
- Dzień Dobry. Opłata parkingu 5 zł. Co widzę upał to z rodzinka nad wodę, po pływać, wypluskać, żoneczka się po opala.
Na co mój ojciec:
- Nie, nie Proszę Pana. My tylko tak chcieliśmy zwiedzić zalewik na około, puszeczki pozbierać wie Pan jak to jest... (Oczywiście żartem, lecz z poważnym głosem)
Reakcja Pana Parkingowego była zadziwiająca a co jeszcze najlepsze.... Nie wziął opłaty =D

Ostatnio piękna pogoda więc podjechaliśmy z kolegami nad wodę, wiadomo Olimpiada w TV leci więc wyobraźnia działa, płynę kraulem jak się da najmocniej, jak już dopłynąłem do brzegu mówię do kolegi:
- ja tu siedzę w domu a Pekinie złoto by było dla mnie.
-on na to: Chyba brąz ... Ale w majtach

Wracam sobie dzis rano do domku,wchodze do klatki,a tu sąsiad który mieszka pode mną(taki starszy dziadek)odpoczywa sobie i krzyczy na całą klatke do swojego syna:"Tomek podaj mi tu jakąś laskę,bo juz nie moge" JA na to otwieram drzwi do domu i tez na cała klatkę:"BAbcia dawaj na dół bo temu panu laski potrzeba"
Wszyscy leżeli ze śmiechu( a biedakowi chodziło o taka laske do podpierania) :)

Pracuję w banku i pewnego piątkowego popołudnia przyszło po kredyt małżeństwo.
Po załatwieniu formalności mąż mówi do żony:
-Helena a fryzjery to dzisiaj jeszcze otwarte???
-A po cóż Ci fryzjer? Tylko będziesz piniądze wydawać!!!
-Nie dla mnie! Dla Ciebie, zobacz jak ty wyglądasz!
No cóż, pani się mocno zaczerwieniła a my mieliśmy ubaw przez cały dzień.

Pewnego dnia nie mając jeszcze 18 lat ja i moich dwóch kolegów poszliśmy do sklepu po piwa... Jak to bywa sprzedawczyni zapytała o dowód dwóch kolegów. Trzeba dodać ze jeden z nich wyglądał poważnie: był wysoki i miał długie włosy, z kolei ten drugi był bardzo niski... No wiec po zapytaniu o dowód ten wyglądający na starszego odpowiedział "Mój czy syna?"
Mina kasjerki nie do zapomnienia...

KOCUR po małej kłótni : Kochanie :* ja wiem że to pytanie nie na miejscu, ale ile Ty ważysz?
ja dyplomatycznie " A po co Ci to?"
On rozbrajająco " bo chciałbym wiedzieć ile wielbłądów, kóz i królików za Ciebie dostanę "
:D