Ostatnio piękna pogoda więc podjechaliśmy z kolegami nad wodę, wiadomo Olimpiada w TV leci więc wyobraźnia działa, płynę kraulem jak się da najmocniej, jak już dopłynąłem do brzegu mówię do kolegi:
- ja tu siedzę w domu a Pekinie złoto by było dla mnie.
-on na to: Chyba brąz ... Ale w majtach
