Wracam sobie dzis rano do domku,wchodze do klatki,a tu sąsiad który mieszka pode mną(taki starszy dziadek)odpoczywa sobie i krzyczy na całą klatke do swojego syna:"Tomek podaj mi tu jakąś laskę,bo juz nie moge" JA na to otwieram drzwi do domu i tez na cała klatkę:"BAbcia dawaj na dół bo temu panu laski potrzeba"
Wszyscy leżeli ze śmiechu( a biedakowi chodziło o taka laske do podpierania) :)
