Autentyki - humor i rozrywka

Teksty na podryw

Teksty na podryw (wcześniej Podrywacze) to jeden z najpopularniejszych działów na stronie. Przeczytasz tutaj relacje prób nawiązania bliższego kontaktu (podrywu) z płcią przeciwną. W większości przypadków kończą się one niepowodzeniem. Brawa należą się tym, którzy cały czas próbują znaleźć ten "złoty środek" (prostacki, nietuzinkowy, ale skuteczny) na dobry tekst na podryw. Romantyczne, suche, najlepsze, chamskie, fajne? Najważniejsze by był skuteczny i zrobił odpowiednie wrażenie!

Subskrybuj RSS dla kategorii Teksty na podryw.

Wszystkie teksty w kategorii "Teksty na podryw": 503

Sytuacja w łóżku przed spaniem. Nie chciało mi się niczego "konsumować" ale mój facet zaczyna głaskać mnie po nogach. Mimo wszystko zaczyna mi się to podobać i robi mi się przyjemnie. Nie ogoliłam sobie nóg. Mój facet patrzy na mnie i przejeżdżając ręką po moim kolanie stwierdza: "Jakie ty masz gładkie nogi.....jak dzik!". Śmialiśmy się chyba z pół godziny.

Mój kolega kiedyś był z takim Heńkiem na imprezie, wypatrzyli fajne panienki no i chcieli wyciągnąć od nich numery telefonów. Heniek smakosz bułgarskich mietków oraz miłośnik uniformów trzypasmowych, podbil do tych panien i z powagą na twarzy "Macie jakieś telefony?!?!" No i przez Heńka nie poruchali w tym odcinku...

Kumpel mial taka sytuacje:
siedzi przy barze podchodzi panienka
Ona- Czesc czym przyjechales?
On- 2
Ona- golfem?
On - nie tramwajem

Byliśmy razem na wakacjach i postanowiliśmy tam "skonsumować" nasz związek. Wcześniej zakupiliśmy sprzęt w postaci gumek, a że w kurorcie drożej to wydaliśmy coś koło 10zł. Później po upojnych chwilach ogarniamy się jakoś, on siedzi na łóżku, nakłada skarpetki i mówi: "My się trochę pobzykaliśmy, a 10zł poszło się je*ać!" Zawsze był taki czuły i delikatny.

Z kolegą w Hiszpanii, elegancko ubrani idziemy główną ulicą miasta, ja na szpilkach ok. 180 cm wzrostu, ogląda się za nami jakiś facet
<ja>: Widzisz, podobam mu się...
<on>: No. Takiej wielkiej baby, to jeszcze nie widział.

Wieczór, świece, spokojna muzyczka, po prostu nastrój. Mój dość świeży facet robi mi masaż plecków. Po prostu bosko. Mówię:
- Powiedz jeszcze, że jestem piękna i będę dziś Twoja.
A on:
- Nie jestem wzrokowcem!

Na pytanie, czy mu się podobam:
- Ty nie jesteś do podobania. Ty jesteś moją żoną.

Kolega pracował na lodowisku. Brał od jakiejś niezbyt urodziwej laski buty i mówi:"Proszę oto pani numerek", ona mu na to:"A kiedy umówimy sie na ten drugi", po czym wzioł zeszyt w którym pracownicy zapisują się w poszczególne dni i mowi do niej:"Przykro mi ale do 2010 wszystkie terminy mam już pozajmowane"

Zdarzenie miało miejsce bardzo dawno temu. Jestem u swojego ex, siedzimy na wersalce, są zapalone świece, kadzidełka, nastrój super bardzo romantycznie. Rozmawiamy, śmiejemy się i nagle mój luby mówi:
- Ale masz banana na ryju.
Czar prysnął jak bańka a on śmiał się w niebogłosy, z resztą ja też :p

Rzecz miala miejsce kilka lat temu w Warszawce... Bylismy na imprezce w jednym z klubów. Po pewnym czasie siedzieliśmy już w towarzystwie kilku dziewczyn. Wtedy do stolika podchodzi nasz kolega, który ostatnią godzinę spędził pracowicie przy barze (wnioskuję po chwiejnym kroku i płynnym języku), zagaduje do jednej z dziewczyn:
- Zatańczymy ?
- Może później... Odpowiada niezainteresowana.
- Czyli z bzykania też nici ?? Ciągnie nie speszony.