Autentyki - humor i rozrywka

Teksty na podryw

Teksty na podryw (wcześniej Podrywacze) to jeden z najpopularniejszych działów na stronie. Przeczytasz tutaj relacje prób nawiązania bliższego kontaktu (podrywu) z płcią przeciwną. W większości przypadków kończą się one niepowodzeniem. Brawa należą się tym, którzy cały czas próbują znaleźć ten "złoty środek" (prostacki, nietuzinkowy, ale skuteczny) na dobry tekst na podryw. Romantyczne, suche, najlepsze, chamskie, fajne? Najważniejsze by był skuteczny i zrobił odpowiednie wrażenie!

Subskrybuj RSS dla kategorii Teksty na podryw.

Wszystkie teksty w kategorii "Teksty na podryw": 503

Kaśku miała nieprzyjemność być podrywana przez gościa, który nie wyglądał dość higienicznie. Podchodzi do nich Yoa z zamiarem odgonienia chłopaka.
Yoa: Słuchaj, Marek, ja wiem, co ci chodzi po łbie...
Kaśku (szeptem): Ja także - wszy.

W autobusie.
Tłok, mniej więcej pośrodku autobusu stoi sobie tzw. "karczek", miłośnik 4-oryginalnych-pasków-prosto-ze-stadionu, z twarzy niezbyt grzeszący inteligencją. Na przystanku wchodzi lasia i staje niedaleko "karczka".
Widać, że koleś myśli nad tekstem na podryw...
Myśli i myśli... Czacha mu paruje...
Widać, że to będzie coś niebanalnego...
W końcu zagaja: "jedzie się, k...a!"

Kolega chciał rzucić komplement do koleżanki, ale chyba mu nie wyszło:
"Jesteś jak pizza, miękka... i z grzybami"

Rzecz sie dzieje na pewnym przystanku PKS w malej... bardzo malej wsi. On amator zelu na wlosach i garniturow z 3 paskami, ona oryginalnej urody dziewoja- prawdopodobnie miss dyskoteki polozonej gdzies w poblizu.
Ona- wpatrzona w niego jak w obrazek...
On- spocony na twarzy, przybral kolor lekko sliwkowy
Ona- "Misiu co Ci?"
On- Sorrry bejbe ale musze się zbączyć

krótki:
-czee, skąd jesteś ?
- z mężem.

Zaraz po maturze (a wiec lat juz temu 2), wyjechałam leczyć swoje skołatane nerwy do kuzynów mieszkających na małej wsi pod Kilecami. Nadszedł wieczór pierwszego dnia mojego pobytu wiec Jarek, jeden z moich kuzynow wymyslil, ze pojedziemy do pobliskiego miasteczka pograc sobie w bilarda. Nigdy nie odmawiam bilarda, poniewaz jest to coś, co kocham i w czym jestem -nie chwalac sie-naprawde dobra. Sala bilardowa była typową spelunką, pełną uroczych, wiejskich chłopców. Podeszłam do baru, żeby kupić piwo i nagle czuję, że ktoś klepie mnie po ramieniu. Odwracam się i widzę chlopaka o niezbyt inteligentnym spojrzeniu i w rownie malo inteligentnie wygladającym dresie.
- Siemanowice.- mówi. Pozniej dowiedzialam sie, że to taki rodzaj przywitania. Niewazne.
Uśmiechnęłam się i chciałam odejść, ale chlopak wyraznie miał ochote na rozmowe.
- Jesteś podobna do Angeliny Jolie.
-Dziękuję- odpowiadam. "Co za debil", myślę.
- A skąd jesteś?
- Z Wrocławia.
-O!- wykrzykuje zaskoczony- z miasta??!!
-Tak...-odpowiadam i znow chce go wyminac.
-Bardzo lubię Angelinę Jolie. ładna jest, tak samo jak ty.
-No to musisz sobie kupic Bravo albo Bravo Girl. Może bedzie tam jej plakat.
On w smiech. Byl to z reszta typowy śmiech półdebila.
-hehehehehe, dobre hehehehe Bravo GRIL hehehehe gril heheheheheh
Patrzę na niego z rosnącym przerażeniem.
-Gril?
-no hehehehe bravo grill, taki do miesa co nie? Ale o co ci chodzi z tym grilem? Czrmu Bravo?.
Załamana, odeszłam bez słowa. On z reszta nawet tego nie zauwazyl. Byl zbyt zajety smianiem sie z grila.

leże sobie na plaży na kocu,niedaleko leży kilka dziewczyn,małolat.podszedł do nich jakiś chłopak,całe towarzystwo przedstawiło się sobie.jedna z panien,kiedy usłyszała imię tego chłopaka mówi:
ale zajebiste masz imię,o k.rwa jak mi się podoba,zajebiste,że ch.j.

Pewnego razu na wyjeżdzie w Wadowicach wchodzimy do lodziarni i kumpel mówi:
- Poprosze lodzika
- Jakiego
- A jakiego pani zrobi xP

Sprzedawczyni się zarumieniła a my wyszliśmy i mało co uśmiech się nie zawinął w koło głowy xP

Impreza,kumpel nawalony podchodzi do laski i mówi:
-zatańczysz czy będziesz stała jak widły w gnoju łeeee
Padając ze śmiechu czekałem na reakcję laski a ona...
po prostu z nim zatańczyła.

Kumpel po dosc dlugiej przerwie w koncu odwiedzil moja wioske i zobaczyl dziewczyne ktora mu sie spodobala a widzial ja z daleka.Potem poszlismy sobie na winko :) i powiedzial ze jak mam numer do tamtej to zebym napisal zeby przyszla do nas...
w miedzyczasie pojawilo sie jeszcze dwoch kumpli a pare minut po nich pojawila sie dziewczyna....
po paru minutach rozmowy kumpel wyjechal z tekstem "Mialas kiedys kontakt z ch.jem?"
efekt:ja i reszta ziomków polewa na maxa dziewczyna spalila cegle :)