Warning: Undefined array key "ostatnie" in /home/platne/shpyo/public_html/autentyki/actions/frontend/autentyki.action.php on line 157

Warning: Trying to access array offset on null in /home/platne/shpyo/public_html/autentyki/actions/frontend/autentyki.action.php on line 157

Warning: Undefined array key "slug" in /home/platne/shpyo/public_html/autentyki/actions/frontend/autentyki.action.php on line 159
Ostatnio dodane teksty - Autentyki.pl - śmieszne teksty - historie z życia wzięte
Autentyki - humor i rozrywka

Autentyki - śmieszne historie i teksty

Serwis Autentyki.pl zbiera jak sama nazwa wskazuje anegdotki (śmieszne historie z życia wzięte) nadsyłane przez naszych czytelników.
Nowe teksty pojawiają pojawiają się na bieżąco o ile przejdą moderację.

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

Ostatnio dodane teksty

Na zdrowie gospodarzy! Niech zawsze mają takich fajnych gości!

Ale żona się o mnie troszczy :)
Biorę mopa, żeby umyć podłogę, a moje kochanie: "Zostaw bo się spocisz"

Pomagałem ojcu założyć kilka rynien u klienta na wsi. Jako, że mam słabość do psów, a szczególnie do owczarków niemieckich, podszedłem do takiego, który siedział sobie w klatce. Obwąchał i dał się pogłaskać (przypomnę, że był to duży, dorosły pies, więc określiłbym go nie jako psa, a wielkie bydle).
Ojciec tak patrzy, podchodzi do mnie... i się pyta:
- A ty co? O rentę się starasz?

Politechnika Krakowska. Wykładowca przeprowadza egzamin poprawkowy. Dzwoni mu komórka, odbiera: "No cześć kochanie, nie no, mam teraz niby egzamin, ale chyba mogę rozmawiać, bo 12 wspaniałych zamiast pisać ten egzamin, to gapi się na mnie jak na malowane wrota, także chyba nie będę im przeszkadzać".

Wczoraj miałem taką sytuację. Jestem sam w windzie. Na jednym z pięter wchodzi fajna dziewczyna i rozmawia przez telefon. W pewnym momencie mówi:
- Sorry, ale muszę kończyć. W windzie ze mną stoi fajny chłopak.
Zanim zdążyłem zareagować laska do mnie:
- Sorry za ten ten tekst, ale naprawdę nie chciało mi się z nią już gadać.

Do końca dnia miałem ch*jowy dzień ;/

Idę sobie z babcią po mieście (po raz pierwszy w życiu), i w pewnym momencie mówi "Dzień dobry" do zupełnie dla mnie obcej osoby. Zlekceważyłem to ale powtarza to kilka razy aż w końcu jej ktoś odpowiedział więc pytam:

[J]a: Kto to był?
[B]abcia: Nie wiem...
[J]: To po co mówiłaś dzień dobry...
[B]: Niech się ch*j martwi skąd mnie zna...

Hahaha, jechałem Smartem za Pruszków, więc wyskoczyłem sobie autrostradką, bo tak było szybciej. Smart na piątce jedzie co prawda 120km/h na maksa, mniej niż zdeterminowany gepard, ale na czwórce już 155km/h, a to już jest prędkość. Jadę sobie, rozpędzony taki, szczęśliwy, Smartem miota, ja się cieszę, aż tu nagle z prawej strony wyskakuje mi pan policjant z radarem, macha lizakiem i każe stawać.

Staję. Pan podchodzi, patrzy na uśmiechniętego mnie, spojrzeniem balansującym na granicy pogardy i rozbawienia taksuje sprzęt, po czym ma miejsce taki dialog:

- Panie kierowco - tu pokazuje mi radar. Na radarze 147 km/h. - co pan czuje przekraczając prędkość na autostradzie o limicie 130km/h takim czymś?
- Szczerze? To może trochę głupio zabrzmi, ale chyba dumę, panie władzo.
- No. A ja niedowierzanie i chyba nawet jakiś dziwny szacunek... Nic, jedź pan już tym k**wa. I uważaj pan na siebie.

Po czym machnął ręką i mnie puścił.

Familiada 30.05.2013
Biblijna para
*Romeo i Julia
*Maria i Jezus

Dzisiaj dostałem mandat. Ale w jakim stylu, a poszedłem tylko po auto do garażu, później ganianie się z jakimś czerwonym Mustangiem iii laser. Do tego bez pasów, żadnych dokumentów, ani portfela.
Na szczęście to nie zostało uwzględnione...
I hasło Pana Policjanta:
- Zastosujemy się do tej naklejki, którą ma pan na szybie - albo grubo, albo wcale.
- To czyli nie ma mandatu, bo lepiej WCALE.
A on:
- Nie "pojedziemy na GRUBO"
Ale na szczęście tego nie uczynił i jeszcze stówkę urwałem.
:)

Najlepsze teksty na podryw w aktualnej sytuacji ekonomicznej społeczeństwa.

Na pozycji 3: "Cześć mała pracuje na umowę o pracę."
Na pozycji 2: "Maleńka mam pracę i zarabiam więcej niż minimalna."
Na Pozycji 1: "Te lala, mam pracę i nie mieszkam u rodziców."