Autentyki - humor i rozrywka

Sytuacyjne

Kategoria dość specyficzna kategoria w serwisie. Wpadki słowne czy też sytuacje, które mają sens w danej, konkretnej sytuacji. Wtedy są śmieszne i zrozumiałe dla innych. Kluczem jest bardzo dobry opis zdarzenia.

Subskrybuj RSS dla kategorii Sytuacyjne.

Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008

niedawno pojechałyśmy z koleżanką do mojego mena a on przyszedł ze swoim kumplem który bardzo podobał sie tej mojej koleżance. po jakims czasie oni na chwile odeszli a ona do mnie cała w skowronkach i podekscydowana:
-jaki on jest piękny... matko... jak go widze to mi macica spierdala! zaraz pierdolne ryjem o beton!
musze pwiedzieć że orginalny tekst :)

rzecz dzieje sie w toi toi-u. jakiś wiejski festyn
lekko nagięte próbujemy z kumpelą dostać sie do środka i"grzecznie"walimy do drzwi

-halo wrocław! halo wrocław! szczać mi sie chce!
-marta widzisz tą dziure? tu sie chyba wrzuca monete....
-ty kretynko! to jest klima jest!
po chwili drzwi sie otwierają i wychodzi jakaś spocona, zestresowana i zdenerwowana kobieta. trzaskając drzwiami:
-kur*a! już wole iść w las! sie człowiekowi nawet skupić nie dacie!

Kiedyś gdy wychodziłam do sklepu, mąż poprosił mnie żebym kupiła mu piwo. Przyniosłam więc to piwo ze sklepu, a on mnie pyta:
- A o czteropaku słyszałaś?

Wtorkowe leniwe popołudnie... Leżymy na łóżeczku: ja i mój facet czytając gazetki... (ja jakąś bzdurną gazetkę, której grupą docelową są mężatki z dziećmi walczące z nadwagą i zmarszczkami)
Poruszona jednym artykułem zwracam się do mojego ukochanego:
- A wiesz, w tej gazetce piszą, że nie jesteś chodzącym ideałem.
- Bo jestem leżącym ideałem.

tramwaj bodajże 9tka we Wrocławiu okres przedsesyjny, średni tłok, naprzeciwko studenta naszej polibudy siada babka z tobołami i dzieckiem około lat7, dziecko żywe bardzo, ciągle pluje dookoła, ot tak dla zabawy, student po 5 "próbie dziecka" niewytrzymuje"
- pani uspokuje to dziecko!?
-nie moge! wychowuje je bezstresowo,

po czym mija moze 10 sekund, tramwaj podjezdza na przystanek,student nagle opluwa ową mame dziecka

-co pan !!?? do cholery !!??
-bezstresowo mnie wychowywali.
no i student wyszedł, pozostał śmiech z mama i dzieckiem w 9tce.


Tomek, Wisła

Mój brat jak był mały do gościa:
– Jak się nazywasz?
– Wawrzyniec.
– A na imię?

Pewnego razu moja koleżanka siedząc na ławce żuła gumę robiąc przy tym balony. W pewnym momencie podchodzi mój kolega i pyta czy chcemy gumę. Ja odpowiedziałam przecząco, na co moja koleżanka:
- Mi możesz dać, będę miała większe balony.
Nie muszę chyba dodawać, że wywołało to gromki śmiech :D.

Gość opowiadał, jak to z kumplami idą do kiosku i walą taki tekst:
- Jest 'Super Express'?
- Jest
- A o której odjeżdża?

albo:
- Jest 'Popcorn'?
- Jest
- To poproszę 3 kilo xD

i beka xD

Za Animal Planet:
- Dziś w programie nie będę zajmował się tylko wielkim waleniem...
Aż lektor się zająknął.

Syn mój rzekł do mnie dzisiaj:
- Ojcze, czy dzisiaj wraz z córką Twą a moja siostrą, jedziemy do Babci Gandzi?
Zadumałem się i odrzekłem:
- A którą to babcię nazywasz Babcią Gandzią?
I odpowiedział mi junior:
- No Babcię Marysię...