Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008
- « Poprzednie 10
- Strona: 65 z 101
- Następne 10 »
Próba wprowadzenia przedszkolaków w piękno muzyki poważnej. W trakcie czytania bajki dzieci słuchały muzyki Joaquina Rodrigo - niewidomego kompozytora hiszpańskiego. Rozmawialiśmy też o niewidomych i dzieci wykonywały różne ćwiczenia "po ciemku", aby lepiej zrozumieć problem.
Na drugi dzień znowu słuchamy muzyki Rodriga. Przypominamy sobie jego postać. Pytam:
- Czy ktoś pamięta Na co był chory ten kompozytor?
Cisza. Podpowiadam:
-Był... (pokazuję na oczy)
Ola:
-Niewidoczny!!!
- #3095
- Pkt: 16
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
To jest prawdziwa historia.
To było olbrzymie wesele na około 300 osób. Po uroczystościach kościelnych, podczas przyjęcia, pan młody wszedł na podium i podszedł do mikrofonu, żeby przemówić do zgromadzonych gości. Powiedział, ze chciałby podziękować wszystkim za przybycie i za wsparcie podczas wesela, szczególnie, ze niektórzy przybyli z daleka. Szczególnie chciał podziękować rodzinom państwa młodych za przybycie i nowemu teściowi za zorganizowanie tak wspaniałego wesela. Chciał podziękować wszystkim za przybycie i prezenty i wszystko, powiedział, ze chciał dać każdemu specjalny prezent tylko od niego. Dlatego przykleił pod siedzeniem każdego krzesła kopertę. Powiedział, ze to prezent dla każdego i poprosił, żeby wszyscy otworzyli koperty. W każdej kopercie znajdowało się zdjęcie o rozmiarach 8x10 przedstawiające drużbę kochającego się z panna młodą. Miał on podejrzenia co do tych dwojga i wynajął prywatnego detektywa, żeby zbadał sprawę kilka tygodni przed ślubem. Potem stal na podium jeszcze przez parę minut obserwując reakcje tłumu, po czym odwrócił się do drużby i powiedział "F.. you" (nie wymaga tłumaczenia) potem odwrocił się do panny mlodej i tak samo powiedział "F... you" a potem skierował do oszołomionych gości "Spadam stąd". Zaraz w poniedziałek załatwił anulowanie ślubu. Podczas gdy większość z nas zerwałaby zaręczyny zaraz po odkryciu prawdy o romansie, ten facet przeszedł przez cale przygotowania i uroczystość jak gdyby nigdy nic. Jego zemsta: rodzice panny młodej zapłacili 32.000$ za przyjęcie dla 300 gości. Poinformował wszystkich o tym co się stało. Ale najlepsze ze wszystkiego, sponiewierał reputacje panny młodej i drużby na oczach ich wszystkich przyjaciół i całej rodziny: rodziców, braci, sióstr, dziadków, siostrzenic i siostrzeńców etc.
- #3086
- Pkt: 1909
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Byliśmy małżeństwem od 3 lat, nie mieliśmy dzieci ale planowaliśmy w przyszłości. Byliśmy też tak mi się przynajmniej zdawało szczęśliwi. Wszystko to jednak runęło pewnego dnia jak domek z kart. Przypadkiem sprawdziłem jej sms-y w komórce i przeżyłem szok. Nie ulegało wątpliwości, że żona mnie zdradza. Mimo wszystko nie chciałem jednak działać pochopnie dlatego postanowiłem, że muszę przekonać się na własne oczy.
Postanowiłem więc śledzić moja żonę i niestety moje przypuszczenia potwierdziły się. Byłem załamany, nie wiedziałem co robić, w głowie krążyły mi różne myśli. Niestety sytuacja nie pozostawiała żadnych wątpliwości. Pojechałem do knajpy się napić i zastanawiałem się jednocześnie co robić. Doszedłem do wniosku, że nasze małżeństwo jest już skończone ale tak tego nie mogę zostawić. Nie będzie żadnego kulturalnego rozstania. Ona musi zostać upokorzona, musi cierpieć tak jak ja. Tylko jak to zrobić?
Póki co postanowiłem, że nie dam po sobie poznać, że coś wiem. Nie powiem łatwe to niebyło ale jakoś sie trzymałem i żona chyba nic nie zauważyła. Po dwóch dniach wreszcie wpadłem na pomysł jak ją upokorzyć. Następnego dnia pojechałem do tego faceta z którym mnie zdradzała i powiedziałem mu, że wiem o wszystkim i co on na to. Facetowi zrobiło się głupio, zaczął się jakoś bezsensownie tłumaczyć, że nie wiedział, że ona ma męża, że gdyby tylko wiedział, że mnie przeprasza i tym podobne bzdety. Oczywiście kłamał ale to nie miało teraz znaczenia.
Powiedziałem mu, że nie przeszkadza mi to tylko stawiam dwa warunki. Po pierwsze mają być dyskretni żeby ludzie nie zaczęli gadać a po drugie skoro chce mieć z nią romans to za każde spotkanie musi mi płacić 50 zł. W tym momencie faceta zamurowało. Zapytałem go więc czy chce dalej posuwać moją żonę czy nie, w końcu wychodzi taniej niż w burdelu. Jeżeli się nie zgadza robię awanturę i koniec darmowego bzykania. Widać, że facet był w ciężkim szoku ale po chwili wahania zgodził się. Podaliśmy więc sobie ręce a ja zaproponowałem żebyśmy wypili brudzia i przeszli na ty. Od tej pory moja żona bzykała się już za kasę choć nie miała o tym zielonego pojęcia. Oczywiście ze mną też uprawiała seks tak jak dawniej. Postanowiłem, że przez kilka miesięcy będę to ciągnąć a dopiero potem będzie rozwód. Jednocześnie zaprzyjaźniłem się z jej kochankiem. Okazało się, że to naprawdę fajny facet i mamy wiele wspólnych zainteresowań. Naturalnie żona nic nie wiedziała o naszej znajomości.
Wreszcie po 5 miesiącach takiego wariackiego życia stwierdziłem, że wystarczy tego dobrego i postanowiłem wszystko jej powiedzieć. Podczas niedzielnego obiadu zapytałem ja jak tam Marek? Jaki Marek odpowiedziała i widać, że już była zdenerwowana. Jak to jaki ten z którym się bzykacie 2 razy w tygodniu odparłem ze śmiechem. Żonka pobladła w tym momencie i za chwilę rozpłakała się. To ty wiesz zapytała? Jasne, że wiem i nie przeszkadza mi to zresztą Marek płaci mi 50 zł za spotkanie. Zresztą fajny z niego gość, kumplujemy się. To ją już kompletnie dobiło i teraz zareagowała agresją. "Jak mogłeś", "ty świnio", "ty zboczeńcu" itp. Na mnie oczywiście nie robiło to żadnego wrażenia i tylko się uśmiechałem pod nosem. widać, że zemsta się udała.
Oczywiście po pewnym czasie rozwiedliśmy się a ona po ogromnej awanturze skończyła swój romans z Markiem. Obecnie nie mam żadnej kobiety dlatego, że nie mogę jeszcze żadnej kobiecie zaufać ale mam nadzieję, że czas zagoi rany. Ona natomiast jest całkowicie rozbita i załamana. Wiem to od naszej wspólnej znajomej. Mimo wszystko mam gorzką ale satysfakcję.
- #3085
- Pkt: 427
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Zasłyszane od koleżanki z Torunia.
Otóż ona wraz z kolegami wchodzą do zatłoczonego autobusu miejskiego. Jeden ze znajomych podchodzi do drzwi, naciska guzik i mówi: 3 zapiekanki proszę...ludzie patrzą na niego jak na głupiego...
Następny przystanek. Otwierają się drzwi i wchodzi...kelner(podstawiony inny kolega) z tacą a na niej 3 eleganckie zapiekanki...
Miny ludzi w autobusie bezcenne ;D
- #3081
- Pkt: 64
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Razem z babcią(90 lat) oglądamy program na tvp2 gdzie osoby muszą dokończyć piosenke (w znaczeniu podać kilka następnych słów)...i występuje pan, który nie widzi. Gdy podniósł on głowę by zerknąć na publiczność babcia krótko skomentowała:
-Patrz! Skurwysyn widzi !
Dostała szlaban na Mode na sukces...
- #3075
- Pkt: 134
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Jadę dziś samochodem z Poznania do Gniezna. Pogoda deszczowa, dobrze, że nie jadę sam, bo bym chyba usnął. Tuż przede mną opel, z ciemnoszarą klapą bagażnika, na niej drobnymi czarnymi literami napis "Schlaf weiter" (=śpij dalej). Do samego Gniezna nieomal pokładaliśmy się ze śmiechu...
- #3058
- Pkt: 36
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Jestem sobie jak co niedziela w kosciele. Kazanie dla dzieci. Ksiadz pyta: Dzieci czy wiecie jak nazywa sie miejsce w ktorym mlodzi ludzie przez kilka lat ucza sie jak byc ksiedzem ? Dziecko : Zakrystia!
Nieco pozniej. Ksiadz : mamy teraz tydzien modlitw o powolania.. Za kogo sie bedziemy modlic przede wszystkim? Dziecko : za kolegow!!
- #3056
- Pkt: 13
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
W ubiegłym roku byłam z przyszłym mężem na wakacjach we Władysławowie. Pojechaliśmy oglądnąć sobie Molo w Sopocie. Jako że byliśmy tylko we dwoje, mój przyszły podszedł do jakiegoś pana i mówi: "Przepraszam, zrobi nam pan zdjęcie?"Koleś na to z entuzjazmem: "JA,ja!" A moje Słonko na to : "Tak,Ty!"
- #3054
- Pkt: 6
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Kilka lat wstecz:Idę sobie z chłopakiem ulicą (byliśmy już razem jakieś 2lata). Podchodzi do nas moja nauczycielka (nie pałała do mnie zbytnią sympatią ponieważ z lekka darliśmy z niej łacha) i mówi: A ciebie to ja co tydzień z innym chłopakiem widzę. Mój luby oczy w słup, później na mnie, mina płatnego mordercy....Ja już chce się ostro tłumaczyć... na co nauczycielka: I widzisz jak to jest jak sobie ktoś żarty stroi z poważnych rzeczy:)
- #3053
- Pkt: 367
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Na lekcji polskiego ;]
Lekcja sie powoli kończyła więc oczywiscie nie mogłoby sie obyć bez pracy domowej. Pani zaapelowała do klasy żeby każdy przyniósł na następny dzień przedmiot który można nazwać kiczem. Na to odpowiedział jeden chłopak i prawie od razu dostał odpowiedź od drugiego.
Pierwszy- Moge przynieść swojego brata?
Drugi -A aż tak bardzo sie nie udał?
- #3043
- Pkt: 70
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
- « Poprzednie 10
- Strona: 65 z 101
- Następne 10 »
