Zasłyszane od koleżanki z Torunia.
Otóż ona wraz z kolegami wchodzą do zatłoczonego autobusu miejskiego. Jeden ze znajomych podchodzi do drzwi, naciska guzik i mówi: 3 zapiekanki proszę...ludzie patrzą na niego jak na głupiego...
Następny przystanek. Otwierają się drzwi i wchodzi...kelner(podstawiony inny kolega) z tacą a na niej 3 eleganckie zapiekanki...
Miny ludzi w autobusie bezcenne ;D
