Autentyki - humor i rozrywka

Sytuacyjne

Kategoria dość specyficzna kategoria w serwisie. Wpadki słowne czy też sytuacje, które mają sens w danej, konkretnej sytuacji. Wtedy są śmieszne i zrozumiałe dla innych. Kluczem jest bardzo dobry opis zdarzenia.

Subskrybuj RSS dla kategorii Sytuacyjne.

Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008

Stoję sobie po bilet miesięczny, byłam wkurzona. Jakaś babka próbowała się przede mnie wcisnąć w kolejkę, więc niby do siebie mówię jej co o tym myślę. Oczywiście z wielkim uśmiechem na twarzy. Podchodzę do okienka, mówię, co chcę, a że Pani słyszała moją rozmowę, zaczęła sobie gadać. Ja nie pozostawałam jej dłużna. W pewnym momencie wywiązał się między nami taki dialog:
- uważaj, bo zaraz zadzwonię do Twojego dyrektora!
- noo, to sobie Pani nie pogada, bo ja mam dyrektorkę ;]

W sądzie (prawdziwa wymiana zdań)
Pytanie: Jestem pewien, że jest pan uczciwym i inteligentnym człowiekiem...
Odpowiedź: Dziękuję. Gdyby nie obowiązywała mnie przysięga, odwzajemniłbym komplement.

Opera, w antrakcie. Moi Dziadkowie prowadzą dialog:
A: No, Danielko, jak ci się podoba pani (tu nazwisko śpiewaczki o wybitnym głosie)?
D: Niebrzydka kobieta, bardzo niebrzydka.

4. konkurs lotów Red Bul

Sytuacja pierwsza:
M. Prokop: Ten pojazd nazywa się...
D.Wellman: Ja tego nie powiem, potem będzie na mnie!
M.Prokop: Otóż nazywa się on..."Zapierdalacz" :)

Sytuacja druga:
Samolot zbudowali studenci, wyglądem, przypominał on talerz z pierogami.
Redaktor: Widze tu talerz z pierogami, dlaczego akurat pierogi? Bo są naj...
Student: ...Tańsze!
Redaktor: ...Smaczniejsze...

Sytuacja trzecia:
Samolot przypomina znaną piosenkarke-skandalistke, Dode.
M.Prokop: Doda zawsze zywa, ciekawe kto będzie ja dziś, za przeproszeniem, pchał?
Preisiok :)

pracuję w klepie z rtv. przychodzi panna, niebrzydka, ogląda jakieś dvd. podchodzę do niej i się pytam:
- czy mogę w czymś pomóc?
- proszę mi powiedzieć, gdzie w tym dvd jest telewizor?

cały sklep śmiał się z niej do końca dnia:D

U dentysty :

Siedzę na fotelu spocony wystraszony - miałem ząb do usunięcia pierwszy raz.
Dentysta podsunął mi pod pysk (dosłownie) tace z tymi swoimi narzędziami a tam jakieś śrubokręty noże szczypce i takie wielkie jakby kombinerki lekko zbladłem i spytałem :
- będziemy ząb rwać czy jest jakieś auto jest do naprawy ?
to żeśmy sie pośmiali ale później cierpiał tylko jeden

Autentyczna historia... Swego czasu pracowałem w sklepie zoologicznym, w galerii handlowej. Któregoś dnia rano, przygotowywałem zamówienia do hurtowni na komputerze. Obok mnie stała koleżanka (Ewa), która obsługiwała klientów i wysyłała te zamówienia faksem. Do jednej firmy nie mogła zlokalizować właściwego numeru telefonu, więc zadzwoniła na centralę. Rozmowa przebiegła następująco:
<Ewa> Przepraszam bardzo, jaki macie sygnał faksu?
<informacja> No wie Pani, taki standardowy - piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii

Ewa, ja, Pani w informacji i trzech klientów zaliczyliśmy dechy:)

Podczas wizyty u lekarza, ja jestem badany, a w miedzyczasie przyjmuja 'stalego bywalca' :)
<lekarka> Panie Edziu, ja to bym pana nad morze wyslala
<dziadek> co, jodu mi trzeba?
<lekarka> nie, przyzwyczajaj sie pan do piachu

moja siostra na zakupach w hipermarkecie spotkała przy kasie parę.kobieta zostawiła męża i wróciła między półki po cos jeszcze, a on tymczasem wykłada zakupy na taśmę.Gdy postawił karton mleka, okazało się, że karton cieknie.
Facet:
-k..wa mać!!
po chwili wraca kobieta i widząc rozlane mleko zaczyna lament, w stylu: O jezu, całe mleko się wylało!
Facet na to:
- ależ kochanie, nie denerwuj się tak!

Zasłyszane jakiś czas temu, nie wiem na ile prawdziwe w każdym razie, całkiem zabawne :)

Klasa znajomego (a właściwie to chyba szkoła cała) wybrała się do teatru na spektakl "Romeo i Julia". Wszyscy kulturalnie przybyli, tylko jeden pacjent z jego klasy postanowił przyjść w stanie... krótko mówiąc wskazującym. Załadowali się do sali, siadają przedstawienie się zaczyna.

sytuacja właściwa

Romeo trzyma martwą Julię na rękach i mówi coś na kształt:
- I co ja mam teraz zrobić ?

i wtedy ów pacjent wstaje, i krzyczy:
-RŻNIJ PÓKI CIEPłA !

Nawet Julia zeszła ze sceny płacząc ze śmiechu :D