Zasłyszane jakiś czas temu, nie wiem na ile prawdziwe w każdym razie, całkiem zabawne :)
Klasa znajomego (a właściwie to chyba szkoła cała) wybrała się do teatru na spektakl "Romeo i Julia". Wszyscy kulturalnie przybyli, tylko jeden pacjent z jego klasy postanowił przyjść w stanie... krótko mówiąc wskazującym. Załadowali się do sali, siadają przedstawienie się zaczyna.
sytuacja właściwa
Romeo trzyma martwą Julię na rękach i mówi coś na kształt:
- I co ja mam teraz zrobić ?
i wtedy ów pacjent wstaje, i krzyczy:
-RŻNIJ PÓKI CIEPłA !
Nawet Julia zeszła ze sceny płacząc ze śmiechu :D
