Autentyki - humor i rozrywka

Sytuacyjne

Kategoria dość specyficzna kategoria w serwisie. Wpadki słowne czy też sytuacje, które mają sens w danej, konkretnej sytuacji. Wtedy są śmieszne i zrozumiałe dla innych. Kluczem jest bardzo dobry opis zdarzenia.

Subskrybuj RSS dla kategorii Sytuacyjne.

Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008

Sytuacja miala miejsce w styczniu. Jadac samochodem z moim bratem (B) slyszymy w radiu CB: Mobilki jak droga na Kłodzko?
B: Odsniezona ..

Głos w CB radio: mobilki, wie ktoś może jak dostać się na Uniwersytet Gdański?
Odp.: Przede wszystkim kolego, trzeba mieć maturę

Jako pracownik infolinii dla klientów jednej z sieci komórkowej odbieram zgłoszenia o rożnych problemach.
Tego dnia w wyniku globalnej awarii, klienci którzy ustawili sobie Granie na Czekanie mieli pozamieniane utwory. Awaria wydawała się nawet zabawna, dzwonie do kolegi a tam "Kocham Cie a kochanie moje", u mnie melodia z "Tytanika". Klienci dzwonili żeby się dowiedzieć co się stało, przepraszaliśmy, wyjaśnialiśmy, rozmowy były przyjemne, nikt się specjalnie nie obrażał.
Do czasu aż zadzwoniła rozkrzyczana pani, która przedstawiła problem następująco:
- Co się tam u was dzieje, to jest skandal, absolutnie karygodne, co wy sobie w ogóle myślicie. Prowadzę zakład pogrzebowy, to jest poważna instytucja, kiedy klienci do nas dzwonią, to zanim się połącza słyszą w słuchawce marsze żałobne, za to zapłaciliśmy, tak miało być. A dzisiaj klienci dzwonią i co słyszą? Wie pani co? Klienci dzwonią i słyszą "Będę brał cie w aucie".

Na języku polskim omawialiśmy życie i twórczość Szekspira. Jak się dowiedzieliśmy Szekspir zaliczył wpadkę i w wieku osiemnastu lat musiał się ożenić z o osiem lat starszą Anną Hathaway. W książce było to pięknie opisane, że w wyniku pewnych okoliczności spowodowanych.. bla bla bla.... I w tym momencie odzywa się koleżanka z tekstem: "Noc poślubna miała prapremierę".
cała klasa (włącznie z polonistką) turlała się ze śmiechu;)

Kolenda przyszła do mojej dziewczyny
Ministranci - To my zaśpiewamy kolęde
Jej Ojciec - Dobra... ale od 3 zwrotki bo piwa chce się napić

Anglia. Idę z kolegą przez jedną z głównych ulic w Londynie, patrze i widzę pijanego faceta w 4 du** brudnego śmierdziało na kilometr. Mówię do kolegi:
- Widzisz tu tez są żule
A ten żul się odzywa:
- oooo rodacy !

Ostatnio mój syn stwierdził, że ma bardzo słaby wzrok i nic prawie nie widzi. Więc po dłuższych jego "prośbach" O to żebym poszła z nim do okulisty zgodziłam się, aby mieć już święty spokój.
U okulisty:
Okulista pyta się mojego syna :
-Co ci dolega?
Syn:
- No bo widzi Pan bo ja prawie jestem niewidomy właściwie to wcale nic nie widzę.
Np. widzi pan tą lampę na ścianie bo ja jej kompletnie nie widzę.

Ostatnimi czasy w moim zakładzie wprowadzono identyfikację numerów w telefonach bezprzewodowych. Zaowocowało to rozpoczynaniem rozmowy słowami: "Zakład pogrzebowy", "stacja lotów kosmicznych" itp. , ponieważ wiadomo, że nie dzwoni nikt z przełożonych. Jednak zdarzyło się kilka wpadek w sytuacjach, gdy kierownictwo kontrolowało miejsca pracy np:
1. Kupela siedzi w wc. Dzwoni jej telefon. Patrzy, kupel z piętra niżej, wiec mówi
- Nie teraz Wiesław, bo sram.
Głos w słuchawce - Kierownik Roliński, pani Kasiu, to ja może zadzwonię później.
2. Kumpel odbiera telefon, widząc numer znajomego z góry:
- Zakład mięsny.
Głos - Ubojnia dyrektor Peczek

Lot samolotem,tanie linie itd. Postanowilem zamowic sobie piwko.Steward przyniosl piwko,podał kwote do zaplaty i zniknal, ze kwota nie byla duza ,a mialem akurat tyle w drobnych,przygotowalem i czekam zeby zaplacic. Pojawa sie steward z kubeczkami i tu wlacza se moje myslenie " Alez maja sprytny sposob,zeby nie gubic drobnych w samolocie i nie czolgac sie pod fotelami jesli cos upadnie" i bach mu te pieniadze to kubeczka. Jego mina i slowa " ale to dla Pana" rozjasnily mi umysl bardzo szybko

Moja koleżanka opowiadała jak poszła razu któregoś na kebaba. Podchodzi do Turka, który tam sprzedaje i pyta go:
[K] Z jakiego mięsa ten kebab?
[T] Tjośku psia, tjośku kameleona... Hihihi...

Ostatecznie zakupiła kebaba i nawet dobry był :D