Autentyki - humor i rozrywka

Sytuacyjne

Kategoria dość specyficzna kategoria w serwisie. Wpadki słowne czy też sytuacje, które mają sens w danej, konkretnej sytuacji. Wtedy są śmieszne i zrozumiałe dla innych. Kluczem jest bardzo dobry opis zdarzenia.

Subskrybuj RSS dla kategorii Sytuacyjne.

Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008

Cięta riposta kolegi:
- Jak go bocian niósł to chyba w komin zaje**ł. :)

Zafundowałem sobie dziś rano małą przejażdżkę tramwajem. W związku z powyższym byłem mimowolnym świadkiem rozmowy dwóch pań jadących do fabryki:
- Wie pani, co mi się dzisiaj śniło? Wchodzę do pokoju, a tam mój brat leży u Marty...
- U której Marty? U Szymańskiej?
- A tam, u Szymańskiej. Umarty leży, nieżywy!!! Nie rozumie pani tego?

Historia lubelska. Dziewczynie zdechł ukochany psiak. Ponieważ nie miała gdzie go "pochować", postanowiła udać się na koniec Lublina, gdzie utlizowano nieżywe zwierzęta za całkiem spore opłaty. Trudno - przecież nie zakopie go pod blokiem. Dzielnica niezbyt ciekawa, pełno dresików, żuli, złodziejstwa i innych pisofszitów. Wsiada do autopka z pupilkiem w ogromnym pudle w reklamówce. Po jakimś czasie dosiada się autochton dzielnicowy - ale, że niczego sobie, to i pogawędka się kręci. W pewnym momencie pada pytanie:
- Co tam masz?
- Yyy [konsternacja]... - chcąc nie odwalić kichy i niewiele myśląc -Komputer! - odpowiada z triufem niewiasta.
Empek dojeżdża do miejsca przeznaczenia, dziewczyna szykuje się do wysiadania, po czym zrywa się i dresik rycersko powiadając:
- To na pewno ciężkie, pomogę Ci, akurat idę w tamtą stronę!
Laska protestuje, ale chłopak nalega, w końcu nie ma wyjścia - trzeba się poddać. Dziewczyna kombinuje pod kopułą, jak uniknąć wstydu, w końcu koleś nie taki najgorszy. Tymczasem podchodzą do drzwi, pełna kultura, puszcza laskę przodem dzierżąc pakunek w dłoniach.. i lota! :)

Byłem u kumpla po zeszyt. Wchodzimy do jego mieszkania, lekko śmierdzi.... W tym momencie jego ojciec wychodzi z kibla i zanim nas zobaczył mówi do siebie:
"- aaaa, to był perfekcyjny rzut, zero chlapnięcia, jedno podtarcie..."

Mój ośmioletni [B]raciszek ze łzami w oczach na wieść o kupnie koszulki :
[B] Patrykowi to kupujecie koszulki a ja to jak jakiś żyd arabski się plątam po domu

Nazywam się Szczypiński, pewnego dnia dzwoni telefon, odbieram i...
- Dobry. Z Panią yyyy.... Pińską mogę?
- Chyba Szczy...
-A to przepraszam, że przeszkadzam. Zadzwonię później!
Telefonu więcej nie było.

Jedziemy samochodem ze znajomymi , gdy w radiu usłyszeliśmy
*Radio* : Agnieszka Radwańska odpadła z turnieju...
Skomentowałem to tak : Nie lubię Radwańskiej , brzydka jest
Na co kolega : Noo, dlatego pracuję w radiu.

Gościu Rozwalił system :D

Dzisiaj stałam na przystanku autobusowym i był tam też na oko 4 letni chłopczyk z babcią. Dzieciaczek fajny, rudy taki, zagadywał mnie, a to którym autobusem jadę, a czy to ten sam co on, co mam w torebce i takie tam jak to dzieci. Lubię takie rezolutne i ciekawskie chłopczyki, bo fajne są skubańce, obudził się we mnie instynkt macierzyński. Dzwoni do mnie Michał, mówię mu, że właśnie podrywa mnie mały przystojniak i puszczam oczko do młodzieńca, na co ten przybrał twarz koloru bliskoburaczanego i wywalił do mnie
- Pedofilka!
Moja mina bezcenna, Babcia zakłopotana, że przeprasza, że nie wie skąd to rudzielcowi do głowy przyszło, Michał sika ze śmiechu.

Dzisiaj uprawiałam seks z moim narzeczonym. Podczas zmiany pozycji wykrzyczał
- Transforming Power Rangers!

Jako, że w latach szkoły średniej grałem w orkiestrze dętej przyszedł czas na wyjazd kilkudniowy do Lublina (jakieś 600km w jedną stronę). Jak wiadomo w orkiestrze zdecydowana większość to faceci więc w połowie drogi wszyscy już byli nawaleni jak świnie. Patrzymy a przy drodze stoją ssaki leśne więc postanowiliśmy się zatrzymać na postój. Autobus staje tuż przed jedną z nich. Automatyczne drzwi się rozsuwają i koleś w wieku mniej więcej 50 lat stoi w drzwiach ledwo trzymając się na nogach:

On: Przyjmie Pani?
Ona: Nie ma sprawy...
On: Cały autobus...

Pompa na maksa, laska obrót na pięcie i uciekła do lasu...