Autentyki - humor i rozrywka

Teksty na podryw

Teksty na podryw (wcześniej Podrywacze) to jeden z najpopularniejszych działów na stronie. Przeczytasz tutaj relacje prób nawiązania bliższego kontaktu (podrywu) z płcią przeciwną. W większości przypadków kończą się one niepowodzeniem. Brawa należą się tym, którzy cały czas próbują znaleźć ten "złoty środek" (prostacki, nietuzinkowy, ale skuteczny) na dobry tekst na podryw. Romantyczne, suche, najlepsze, chamskie, fajne? Najważniejsze by był skuteczny i zrobił odpowiednie wrażenie!

Subskrybuj RSS dla kategorii Teksty na podryw.

Wszystkie teksty w kategorii "Teksty na podryw": 503

Byłam dziś z moim osobistym małżem na spacerze w lesie. Pogoda - super, świeże powietrze - super, spacer połączony z niemrawym poszukiwaniem grzybów - super. W pewnej chwili mąż złapał mnie "w pół" przycisnął i całuje... Myślę sobie mmmm romantyk - super. Zamknęłam oczy, odpływam, robi się coraz bardziej romantycznie - aż tu mój mąż mówi - to co ruchamy się ???
I cały romantyzm pooooszedł w p*zdu
A potem tradycyjny

Jestem z natury spokojnym facetem, który woli ustąpić i dać innej osobie dojść do słowa.Ta cecha kiedyś postawiła mnie z niezwykłej sytuacji. Poznałem na studiach ładna i błyskotliwą dziewczynę. Coś miedzy nami zaiskrzyło. Spotykaliśmy sie i rozmawialiśmy tylko na stopie koleżeńskiej więc pewnego ranka przy goleniu zdecydowałem się na to by wyjawić jej swoje uczucia i powiedzieć jej to proste słowo "Kocham Cie!". Zainicjowałem spotkanie w parku, piękna pogoda, ławka pod romantycznym drzewem w zacisznym ukrytym miejscu, objąłem ją i tuląc do siebie zacząłem:
-Chciałem Ci coś powiedzieć...bo..ja...Chcę czegoś więcej..Chciałem Ci powiedzieć, że..
-Zaczekaj..-przerwała mi, a ja zgodnie z moja natura pozwolilem jej dokonczyc.
-Chciałam ustalić jedną ważna rzecz, bo ja wiem do czego Ty zmierzasz.Nie pomyśl sobie, że jestem dziwka, ale jesli chodzi o seks to jeśli chcesz zrobić to teraz to tylko za 500 zł w innym wypadku musisz zapewnić mnie o tym, że mnie kochasz....
Moj mózg cudem się dostroił do jej wypowiedzi, bo ja już miałem na końcu języka "Kocham Cie!!". Ale jej przekaz dotar do mnie szybciej i kompletnie mnie zamurowało.Nie powiedziałełem już, ani słowa.Cała miłość spłynęła ze mnie wraz z zimnym prysznicem w domu. Przysiągłem sobie, że przy goleniu nigdy nie będe myślał o miłości.

Koleżanka wybrała się do klubu na imprezę. Obtańcowywać ją, jak to określiła. Jakiś małolat jak zaczął zagadywać, to z uśmiechem powiedziała mu:
- Ale się fajnie ubierasz. Tak samo mojego synka ubieram, o, i fryzurki macie bardzo podobne... [:)]
Jakoś młodemu ochota na amory chyba przeszła, bo na drugi koniec parkietu się ulotnił...

P.S. Koleżanka zarzekała się, że niedoszły podrywacz rzeczywiście wyglądał jak większa kopia jej progenitury

Ja i moje Kochanie w łóżku...On zmęczony po cięzkim dniu, a mi się zbiera na amorki :) Zaczynam go głaskać po karku...On coś tam czyta...No więc jak zaczynam:

- Kochanie, a kochasz ty mnie jeszcze tak troszkę?
- No po co pytasz jak wiesz ze tak
- Oj no bo my kobiety lubimy to słyszeć...A mocno mnie kochasz?:)
- Bardzo mocno
- No to udowodnij mi to :)
- Jak? Mam lecieć w środku nocy po kwiaty?
- No nie musisz... Jest 22 i dobrze wiesz cfaniaku że kwiaciarnie i tak już pozamykane...Ale możesz mi za to dać "dowód miłości" :) [i tu pełna nadzieji, że zaraz się na mnie rzuci...]

A on na to:
Nie kombinuj. Wiesz że jestem zjebany. Więc jedyny dowód jaki mogę ci dziś dać to dowód osobisty. Weź sobie. Mam w kieszeni w spodniach.

ja: idziemy dzisiaj do kina
on: nie,nie mogę
ja: czemu
on: nie mam kasy, składam na klawiaturę

Kolega do koleżanki biorac od niej nr tel: - No to ja do ciebie napisze, i zebyś wiedziała że to ja to zaczne: "hej laska"
ona żartując- ale ja nie jestem laska
on - wiem wiem, ale tak wypada... :D

mój kolega wielki master podchodzi do kolezanki i
- czesc mała
a ona
- mała to jest twoja pała ja jestem niska:D

W szkole na przerwie.Kolega wyjmuje z kieszeni kasztana i rzuca obok fajnej laski, potem podchodzi do niej i sie pyta:"To twoj kasztan?"

- Cześć... my się chyba skądś znamy... pracowaliśmy razem na budowie, a Ty stałaś koło betoniarki.

Pierwsza randka, romantyczna chwila we dwoje, a on do mnie:
- Dasz mi swoj telefon? to sobie zagram w kręgle