Autentyki - humor i rozrywka

Teksty na podryw

Teksty na podryw (wcześniej Podrywacze) to jeden z najpopularniejszych działów na stronie. Przeczytasz tutaj relacje prób nawiązania bliższego kontaktu (podrywu) z płcią przeciwną. W większości przypadków kończą się one niepowodzeniem. Brawa należą się tym, którzy cały czas próbują znaleźć ten "złoty środek" (prostacki, nietuzinkowy, ale skuteczny) na dobry tekst na podryw. Romantyczne, suche, najlepsze, chamskie, fajne? Najważniejsze by był skuteczny i zrobił odpowiednie wrażenie!

Subskrybuj RSS dla kategorii Teksty na podryw.

Wszystkie teksty w kategorii "Teksty na podryw": 503

Słyszę awanturę Kaśku i jej chłopaka, Joachima.
Kacha: Tobie tylko rogów brakuje, a byłbyś idealnym osłem!
On: Osły nie mają rogów, durna kobieto!
Kacha: Więc, ty ośle, nic ci nie brakuje!

Rozmowa mojego znajomego (zagorzały informatyk) z lajtową panną. Mieliśmy wtedy po 17 lat.

Panna: Dam Ci dupy.
Kumpel: Po co mi twoja du.a??
P (podłamana tym debilem): No żebyś sobie trochę po przepychał.
K (zdziwiony): od przepychania to ja mam kibel!

ja już sikałem ^^ i się tarzałem ze śmiechu skończyło się na tym że ja przez pół roku miałem z nią przyjemność "przetykania"

Siedzę sobie w knajpce z mojem Kochaniem i kumpelą, moją naroślą ulubioną, gadamy, nic się nie dzieje, nuda po prostu. Zaczęłam się bawić plastikową rurką, znaczy ją podpalać. Nagle Luby wyskakuje z tekstem "Kochanie, nie śmierdź!". Dawno tak się nie uśmiałam ;] Za takie chwile go kocham ;p

Moja siostra spotykała sie przez jakiś czas z gościem, który kłamstwo wyssał z mlekiem matki. Kiedy zorientowała się z kim ma do czynienia, postanowiła pobawić się z nim w kotka i myszkę, gdyż mieszkali razem ( w Londynie) i nie mogła od razu uciec gdzie pieprz rośnie. Odkryła że facet(nazwijmy do P.), jest stałym bywalcem serwisów randkowych na których podrywa laski (uważa się za bardzo przystojnego). Wkrótce została trzema jego internetowymi przyjaciólkami, co było łatwe bo P. był laikiem komputerowym. Tak więc moja siostra jako Sylwia, Karolina i Iwona korespondowała z napaleńcem. Zwłaszcza Karolina przypadła mu do gustu, gdyż była fotomodelką i mieszkała w Londynie. Koniec końców moja siostra jako Karolina umówiła się z P. na randkę. Wychodząc na spotkanie P. oznajmił że idzie na giełde używanych samochodów:) na pytanie czy siostra może iść z nim odparł, że wykluczone bo to takie mało kobiece. O umówionej godzinie Karolina nie zjawiła się oczywiście, a P. dostał od niej SMS: Hej. Tu Karolina. Przyjrzałam ci się z daleka i muszę przyznać ze jestem rozczarowana, spodziewałam się kogoś młodszego i szczuplejszego....lepiej ubranego i w ogóle na zdjęciach wyglądałeś lepiej niż na żywo. Wiesz, że jako fotomodelka nie mogę się spotykać z byle kim. Sorry ale nic z tego nie będzie.
P. wrócił do domu jak struty, pierwsze co zrobił,to zaczał przeglądać szafe i mruczeć, że musi się pozbyć starych ubrań, i że rzuca piwo, bo czuje się ciężki, i w ogóle to musi o siebie zadbać.
Podobno strasznie to przeżył. Śmierć frajerom.

Wracam ostatnio autobusem z zakupów i siada koło mnie jakiś koleś. Siedzi, siedzi i nagle ni z gruszki, ni z pietruszki wypala do mnie- Fajny autobus, nie?
Śmiałam się do końca podróży:)

Kiedyś byłam sobie na spacerze z koleżanką, i pewien (C)hłopak rzucił do mnie:
C: Nie poobijałaś się jak spadałaś a nieba aniołeczku?
Ja: nie szczególnie
C: To może dasz mi swój numer?
J: ale głową w krawężnik nie zajeb**am
C: Da się załatwić
Koleżanka cała czerwona i mówi, że Ona poda mu do mnie numer, tylko żeby nie robił nam krzywdy, więc jej powiedziałam, że ja jej zrobię jak poda
C: lubię takie ostre
J: Widać przeciwieństwa się przyciągają
C: no to skoro Cię też do mnie ciągnie to podam Ci swój i podał
J: i myślisz, że napiszę?
C: no za wytrwałość to chyba mi się należy

Nie jesteśmy co prawda parą, ale dobrymi znajomymi:)

Kilka ładnych lat temu wracaliśmy z kumplem z imprezy. Wracałem bardziej ja a on się mnie trzymał by móc wogóle iść... Na przejściu zatrzymaliśmy się obok dwóch dziewczyn. Kumpel patrzy się na nie i patrzy w pewnym momencie odzywa się do jednej z nich:
-Aaaaa tyy asz opaka?
-Nie mam- odpowiada ona
-Too już asz! - kumpel na to...
Od czterech lat są małżeństwem...

Siedze sobie z chlopakiem w samochodzie, calujemy sie, w pewnym momencie On moiwdo mnie:
On: Kochanie zrobisz mi loda??
Ja:(strasznie oburzona) Jak Ty do mnie mowisz???!!!!
On: A co zle??
Ja: Nieee..no w sumie nie:]

pewnego razu na festynie tak sobie chodze z kolezankami i spotykamy naszych kupli z byłej klasy oni byli razem z jakimis kolegami i jeden sie tam do mnie dostawia komplemenciki i inne bajery ale nierobiło to na mnie zabardzo wrazenia i po chwili pyta się mnie :
- daj mi twój nr. kom
ja - a niemasz swojego??
wszyscy jego kumple lali się z niego z pól godziny a on stoi jak sierota i sie patrzy jak by jeść niedostał :)

Siedzimy z kumplem przy piwku w pubie...nagle on zaczyna mi opowiadać swoja ostatnią rozmowę z laską przez którą się trochę poprztykali:
-On: kiedy dostałem wpierdol, byłaś przy mnie, nie??
-Ona: byłam
-On: kiedy byłem na zszywaniu łuku brwiowego, byłaś przy mnie, nie??
-Ona: byłam
-On: kiedy dowiedziałem się, że jestem chory, byłaś przy mnie, nie?? (nowotwór)
-Ona: byłam
-On: kiedy leżałem w szpitalu, byłaś przy mnie, nie??
-Ona: byłam
-On: Ty mi k..wa pecha przynosisz!!

myślałem, że się zsikam ;D