Kilka ładnych lat temu wracaliśmy z kumplem z imprezy. Wracałem bardziej ja a on się mnie trzymał by móc wogóle iść... Na przejściu zatrzymaliśmy się obok dwóch dziewczyn. Kumpel patrzy się na nie i patrzy w pewnym momencie odzywa się do jednej z nich:
-Aaaaa tyy asz opaka?
-Nie mam- odpowiada ona
-Too już asz! - kumpel na to...
Od czterech lat są małżeństwem...
