Autentyki - humor i rozrywka

Teksty na podryw

Teksty na podryw (wcześniej Podrywacze) to jeden z najpopularniejszych działów na stronie. Przeczytasz tutaj relacje prób nawiązania bliższego kontaktu (podrywu) z płcią przeciwną. W większości przypadków kończą się one niepowodzeniem. Brawa należą się tym, którzy cały czas próbują znaleźć ten "złoty środek" (prostacki, nietuzinkowy, ale skuteczny) na dobry tekst na podryw. Romantyczne, suche, najlepsze, chamskie, fajne? Najważniejsze by był skuteczny i zrobił odpowiednie wrażenie!

Subskrybuj RSS dla kategorii Teksty na podryw.

Wszystkie teksty w kategorii "Teksty na podryw": 503

Jedziemy z kumplem dość ruchliwą drogą. Przy drodze stoi pani do towarzystwa, kumpel mówi zatrzymaj się zagadamy. Podjeżdżamy bliżej on otwiera okno i:

On: Co zrobisz za 200 zeta?
Ona: Za 200? Wszystko!
On: No to wsiadaj (dziewczyna ucieszona wsiadła na tylne siedzenie, a kumpel)
On: Jedziemy murować ;p

Zobaczyć jej minę, bezcenne ;p

Pewnego wakacyjnego dnia postanowiliśmy z kumplami wybrać się do miejscowości położonej o 7 km od naszego miejsca zamieszkania. No więc jak juz pokonaliśmy tę drogę oczywiście pieszo, postanowiliśmy poderwać jakieś dziewczyny. Idziemy w 5 ulicą nagle pojawiły się 3 całkiem fajne dziewczyny. Zagadaliśmy do nich, rozmowa zaczeła się rozkręcać, zgodziły się na spacer.Znaleźlismy sie na skrzyżowaniu dróg po czym jeden z kumpli wyskoczył ze słowami : "Chłopaki chodźta tędy bo muszę się wyszczać" . Dziewczyny nagle nabrały ochoty na spacer bez naszego towarzystwa;]

Siedzę z koleżankami na solarium w poczekalni, a że jest upalny dzień, zakupy przechowuje w lodówce z napojami. Przychodzi dwóch jej kolegów, całkiem niezłych, wywiązuje się gadka, romans wisi w powietrzu, nagle pada propozycja:
- chłopaki jak się rozbierzecie, to my wam pokażemy piersi :)
Chłopcy w podnieceniu szybko ściągają ciuszki, atmosfera coraz bardziej gorąca, w końcu zostali w samych slipach na środku salonu i napaleni czekają na rewanż. A ja na to wyjmuję siatkę z lodówki, z szelmowskim uśmiechem i prezentuję jędrne, trochę zmarznięte, świeżusieńkie ... kurze piersi i z tekstem do chłopaków:
- Możecie nawet potrzymać :)
Mina chłopaków...bezcenna :), a my śmiejemy się z nich do tej pory.

Grill, impreza, trochę picia, dosyć sporo ludzi. Siedzimy wszyscy przy stoliku. Kumpel, który od początku się do mnie przystawiał, wyjął z kieszeni baaaardzo starą Nokię. Złom, "czarno-biały" wyświetlacz, obudowa sklejona taśmą. Patrzy na telefon, na mnie, znów na telefon i ponownie na mnie. Myśli przez chwilę i mówi:
-Wiesz co...
-Co?
-Wyglądasz lepiej niż mój telefon :)))

Dopiero po minucie skapnął się, że to nie zabrzmiało dobrze ;)

Ja razem z 5 kumplami wsiadamy do windy na uniwersytecie. W środku stoi sama dziewczyna, zagadkowo pytam na które piętro jedzie. W odpowiedzi usłyszałem że tak jak my na 2. Mówię do niej ,,Zdajesz sobie z tego sprawę, że jeśli ta winda się zatnie może to być twoja największa przygoda w życiu?". Niestety jedyna osoba która się nie śmiała z tego tekstu była owa dziewczyna :D

Klub, jakiś obcy chłopak podbija do mojej koleżanki i zaczyna rwać. Całkiem nieźle mu idzie, miły jest, ma poczucie humoru, przystojniak... Niestety koleżanka zajęta, więc zaloty owego pana potraktowała jako niezłą zabawę. W pewnym momencie zrobiło się jej jednak chłopaka przykro, że się tak angażuje, więc postanowiła go uświadomić. Mówi do niego:
- Słuchaj, wszystko fajnie, pięknie, ale... ja mam chłopaka.
Chłopak tylko z uśmiechem wzruszył ramionami i odpowiedział:
- Nie ma sprawy, nie jestem zazdrosny.

Siedzę sobie z dziewczyną, ona bardzo często siedzi do mnie bokiem, więc mówię do niej:
- Dlaczego zawsze siedzisz do mnie bokiem?
- Bo mam ładniejszy lewy profil.
;)

Jestem całkiem przystojny, konwersować dowcipnie i interesująco też potrafię, niestety jednak perspektywy pracy po studiach, jakie podjąłem - filozofia - często zmuszają mnie do mniej lub bardziej wyrafinowanych zabiegów z cyklu "kto zacz", bo raczej nie przeistoczę się w magnata finansowego.

Jeden z modnych warszawskich klubów, jestem z kolegami, ale ruszam w teren samotnie. To była moja pierwsza wizyta w tym miejscu. Podchodzę do piekielnie ponętnej brunetki, wywiązuje się dialog:

ja: hej, czy lubisz facetów z drogimi autami?
ona: tak, bardzo, a co?
ja: a nic, selekcja negatywna.

Jedną z moich dziewczyn także tam poznałem. Wymienialiśmy ukradkowo spojrzenia, po czym wypaliłem w jej stronę: "śmiało, podchodź, porozmawiamy. Nie jestem informatykiem". Dalej poszło już bardzo składnie :)

Koleś do dziewczyny...
ON: Masz chłopaka ??
ONA: Mam...
Chłopak nie wiele myśląc z uśmiechem odpowiada...
On: To teraz możesz mieć mężczyznę ;D

Stoi Kumpel przy barze zamawia piwo i żuje gumę
Podchodzi do niego nieznajoma dziewczyna(nie zbyt ładna) i mówi:
- Zatańczym???
On: Żuje gumę, jak skończę to się dowiaduj....