Autentyki - humor i rozrywka

Dzieciństwo

Teksty naszych pociech, czyli co robią, jak się zachowują. Czasem ich "przedstawienia" potrafią wprawić w osłupienie niejednego. Czyli beztroskie życie maluchów

Subskrybuj RSS dla kategorii Dzieciństwo.

Wszystkie teksty w kategorii "Dzieciństwo": 304

[S]iostrę młodzsą mam. Dziewięcioletnią. Matkę też mam. Kurier miał do owej mamy przyjść, co by jej nową komórkę przynieść. Moja młodsza siostra nie mogła się doczekac, ponieważ ona miała dostać stary rodzicielki(jej pierwsza komórka, ale nie z biedronki). Wypala więc do mnie z takim tekstem :
[S] Przyszedł już ten komornik???
[Ja] Jaki komornik do cholery? - zryłem sie w tym momencie troszkę
[S] komornik, no.... telefon miał dla mamy przynieść
[Ja] Kurier chyba młotku, ty wogóle wiesz kto to jest komornik?
[S] Komornik.....no ten co komórki przynosi....
Spadłem po tym z krzesła....

Znajoma ma syna, chłopiec ma teraz jakieś 4 lata i wszedł chyba w fazę fascynacji własnym ciałem. Krótko mówiąc onanizuje się. Matka widząc zachowanie dziecka wymysliła, że z nim porozmawia. Podchodzi do niego i pyta:
M - Co robisz?
D (z usmiechem) - Ćwiczę ptaszka
M - Ale po co?
D (z jeszcze szerszym uśmiechem) - Jak to po co? Żeby był zadowolony!

Moje młode, gdy latek miało 5, nagrało mi w telefonie napisany własnoręcznie wiersz. No może nie napisany własnoręcznie, lecz nagrany a vista. Wiersz ten miał być "Odą do miłości dziecka do mamy", a brzmiał tak:
Kocham cię mamusiu
kocham cię mamusiu,
bądź ze mną zawsze,
bądź ze mną całe życie
a jak umrzesz
to okej.

Moja kumpela ma 7-mio letniego bystrego siostrzeńca Kubusia. Jego pani nauczycielka zadała kiedyś dzieciom na lekcji pytanie: "kto wymieni jakiegoś człowieka na literę D". Kubuś podniósł raczkę do góry i rezolutnie odpowiedział: "Dupek". Na co jego kolega podniósł natychmiast swoją raczkę i spytał: "czy mamy to zapisać?". Okazało się, że pani liczyła na odpowiedzi typu doktor czy dekarz...

Moja córka w wieku 4-5 lat zafascynowana była dzwiękami wydawanymi przez instrumenty. Pewnego dnia przybiega i mówi:
c: Mamo, a tata powiedział że w uchu mam bębenek.
ja: Tak i masz jeszcze trąbkę.
c: Naprawdę!!!??? I pianino też mam?

Jadąc z moim dzieciątkiem (lat3) nad morze na wakacje dziecko co chwila pyta gdzie jesteśmy.
D: Mamo gdzie jesteśmy
M: w Suchym Lesie
D: To tu deszcz nie pada?
M::)

Moja corka przychodzi do mnie przejeta.
Ona: Mamo, a ten Adam to neizle ziolko jest! Zna mnostwo nieprzyzwoitych piosenek!
Ja: Tak?A co spiewa je?
Ona: Nie melodie nuci..

Pomagam synkowi w odrabieniu lekcji.
Ja: Malenstwo, to tak: Masz dziesiec jablek, a zjadles dwa.Ile zostało?
Synek:(panika) Tato, ale my liczyliśmy na śliwkach!

Jestem katechetka w podstawowce. Podchodze do Krzysia, skzolnego urwisa.
Ja: Krzychu, wierzysz w diabła?
Krzysiek: Eee..To lipa i tyle. Moge zalozyc się, ze to jak z Mikolajem..Okaze się, ze to moj ojciec.

Pewnego dnia kiedy sprzątałem podwórko, moja sąsiadka z wychodziła na spacer z swoim(2-3letnim)dzieckiem, były już prawie gotowe i czekały przed domem na babcie. Stały tak przez chwilkę ale że bacia nie pokazywała sie mama zaczeła ją wołac, "babcia..." nic, "babciaaa" wołała coraz głośniej "babciaaa!" wciąz nic... Wkońcu zdenerwowane dziecko krzykło z wyrazem złosci na twarzy "babcia ty skulwysynu choć tu!!