Autentyki - humor i rozrywka

Dzieciństwo

Teksty naszych pociech, czyli co robią, jak się zachowują. Czasem ich "przedstawienia" potrafią wprawić w osłupienie niejednego. Czyli beztroskie życie maluchów

Subskrybuj RSS dla kategorii Dzieciństwo.

Wszystkie teksty w kategorii "Dzieciństwo": 304

Cale dziecinstwo staralam sie spedzac na wsi u babci.Bylam najmlodsza z kuzynostwa wiec bylam ich kozłem ofiarnym. Kiedys kuzyn naklamał mnie ze wujek wybudował basen za domem. Był upał ,mialam wtedy z 5 lat,przebralam sie w jakiś kostuium i poszlam sobie plywac w tym owym basenie. Po jakieś godzinie zdziwiona zauważłam ze z rurki wyplywa duuuza kupa.Okazalo sie ze kuzyn mnie sklamał i to nie był basen tylko nowe szambo. Ale dostał po dupie od ciotki :)

W autobusie komunikacji miejskiej, w dużym tłoku, mały chłopczyk (ok 4-5 latek) mówi:
- Mamo ja chce usiąść!
- Ależ synku nie ma miejsca.
- Mamo! Ja chce usiąść!
- Mówiłam ci już synku, popatrz - nie ma miejsca!
- Mamo! Ja chce usiąść! Bo coś powiem!
- Ależ synusiu - nigdzie nie ma wolnego miejsca!
Na to synuś na cały glos :
- A tata powiedział, ze masz zimna dupę!

Koleżanka idzie z mężem i córką do kościoła z koszyczkiem do świecenia, ksiądz pyta dziewczynkę (mała smarkula) czemu nie niesie koszyczka, a dziewczynka mu na to:
- Bo tata powiedział, że ja to jestem niezdara i zawsze wszystko wyjebie.

[C]órka mojego kuzyna (4 lata) bardzo zdenerwowana na [B]abcię, oświadcza:
[C] Ide do domu!
[B] Idź, z Bogiem!
[C] Nie! Pójdę sama!

Często odwoziłem swoją córkę i siostrzenicę do przedszkola. Zdarzało mi się kilka razy nazwać innych kierowców "palantami" w sytuacjach zajechania drogi i takich tam innych. Ostatnio kochana siostrzeniaca (5 lat) zapytana przez kogoś z rodziny jak dojeżdża do przedszkola odpowiedziała:
- A mam takich trzech palantów co mnie wożą ;)
Miała na myśli mnie, szwagra i dziadka. I gdzie tu wdzięczność ;)

Mój brat cioteczny, lat 7. Poszedł z ciotką na targ, a tam sprzedawano żywe kury, które siedziały w klatkach.
Zmartwił się i zalił nad ich losem, westchnął i powiedział:
- Ach, ciężkie jest życie kurewskie :))))

Znajomi uczyli swego synka rozpoznawania nazw cyfr - na pilocie do telewizora. Kiedyś jadę z nim windę i pokazuję mu przycisk 5, pytając:
- Powiedz, jak nazywa się ta cyferka?
A on na to:
- Polsat!

Postanowilam zrobić sobie maseczkę na twarz z jogurtu - wiadomo, jak każda kobieta od czasu do czasu kładę sobie jakieś papki na twarz.
Wchodzi do pokoju mój 5 letni synek i widzi mnie leżaca z maseczką na kanapie.
- Mamusiu - co się stało?! Zwymiotowałaś?!

4-letnia Kinga obserwuje jak jej mama walczy z telefonem kamórkowym, nagle mama mówi: cholerny telefon, a mała Kinga na to: nie mówi się cholerny tylko kurewsko popierdolony

]:->

Moja bratowa zapytała córkę (2.5 roku):
- Chcesz jajecznicę na boczku?
- Nie. Na środku.