Autentyki - humor i rozrywka

Akademickie

(Nie)poważne teksty profesorów, ćwiczeniowców dzięki którym nauka staje się przyjemniejsza. Czyli autentyki z polskich uczelni wyższych jak i podstawówek, gimnazjów czy liceów. Zobacz czym potrafią zaskoczyć wykładowcy, ćwiczeniowcy i nauczyciele. Czasem zdarzają się kwiatki gdy student jest pytany (bardzo często) o jakąś prostą rzecz.

Subskrybuj RSS dla kategorii Akademickie.

Wszystkie teksty w kategorii "Akademickie": 833

Wykład o ruchu obrotowym ciał sztywnych:
Profesor -a do demonstracji poproszę studentkę.
Dobrze pani stanie na tym kółeczku a ja panią obrócę
Głos z sali : Panie profesorze a ładnie to tak studentki obracać???

Na politechnice, student puka do "pokoju matematyków" i widząc że nie ma osoby o którą mu chodzi próbuje jakoś standardowo zagaić:
- dzień dobry czy jest doktor R.....?
- tak, siedzi w szafie

Innego pięknego ranka inny student puka do tego samego pokoju:
student: dzień dobry...
doktor W.: co jest k..wa?

student po niezdanym egzaminie ustnym wchodzi do toalety zamyka drzwi od kabiny i mowi
- a ten poje*b musial mnie uwalic
glos z sasiedniej kabiny
- bo zes chu*jU nic nieumial

Na pewnej politechnice...
A było to tak: Zapukałem do drzwi pokoju, by uzyskać wpis do indeksu. Zapytałem się obecnych tam magisterków czy jest pani Ś.? Wszyscy zebrani w brech... siedzieli przy tych swoich biureczkach i pękali ze śmiechu, a ja po środku stałem jak "ciul na weselu" i nie wiedziałem o co chodzi. Po chwili odwraca się facet i mówi: "Był pan kiedyś na zajęciach od pana Ś.?" A ja skumałem już o co biega... (to nie babka ino gostek). Odwraca się pan Ś. i mówi: "Proszę poczekać za drzwiami, mam jeszcze troche pracy." :P

Katarzynka W. denerwuje sora wrednymi textami.
Sor wkurzony na maxa: Nie no.. ona jest jak drzwi, jak nie pierdolniesz, to się nie zamknie!!

Mamy sorkę od chemii, która jest delikatnie rzecz mówiąc - psychiczna.

Sorka J: Przestańcie, do cholery!! Mam okres i krew mnie zalewa, a wy jeszcze takie numery odstawiacie?

Sorka J: A chcesz z buta dostać, dupku?

Sorka J: Nie gadaj tyle, synek, bo jak wezme cie do kantorka to we dwie minuty zrobie z ciebie mezczyzne.

Sorka J:To, ze miales speicie w inkubatorze, to nie znaczy, ze wolno ci wszytsko!!

Kaśku robi wszystko, ale nie interesuje się wykładami.
Sorka: Katarzyna! Ty cały czas gadasz!!
Kaśku: Nie prawda! Dopiero zaczełam!!

Miejsce - Kraków TG
Profesorka D. sława naszej szkoły (juz na emeryturze jest). Oddaje sprawdziany. Jak zawsze masa jedynek i mało kto dostał ocenę pozytywna.A ze to było jakoś na początku roku, mało kto miał jakiekolwiek oceny w dzienniku z tego przedmiotu.Kolega łukasz zagląda ukradkiem do dziennika i pyta dlaczego ma wpisane dwie jedynki w dzienniku jak nie był wcześniej pytany a teraz dostał tylko jedna.Na to kochana pani profesor,ze stoickim spokojem do niego:
- No wiesz FRANEK. Nieszczęścia chodzą parami.
Rozlożyła nas na łopatki

Egzamin końcowy z j. niemieckiego. Po 4 latach nauki języka Profesorka z trudem usiłuje wydusić od kumpla wyrażenie "steht dir gut" (coś mi dobrze leży, jest mi w tym do twarzy)... Podpowiada: "No.. Herr... Powiedz mi że w tej bluzce mi do twarzy... Albo w tych włosach mi do twarzy... No... komplement". Na co On (wlepiając w nią cielęcy wzrok): "DU BIST FANTASTISH"

prowadzacy: Kto z was chodził po tatrach??
student: Zależy po ilu?