Na politechnice, student puka do "pokoju matematyków" i widząc że nie ma osoby o którą mu chodzi próbuje jakoś standardowo zagaić:
- dzień dobry czy jest doktor R.....?
- tak, siedzi w szafie
Innego pięknego ranka inny student puka do tego samego pokoju:
student: dzień dobry...
doktor W.: co jest k..wa?
