Autentyki - humor i rozrywka

Akademickie

(Nie)poważne teksty profesorów, ćwiczeniowców dzięki którym nauka staje się przyjemniejsza. Czyli autentyki z polskich uczelni wyższych jak i podstawówek, gimnazjów czy liceów. Zobacz czym potrafią zaskoczyć wykładowcy, ćwiczeniowcy i nauczyciele. Czasem zdarzają się kwiatki gdy student jest pytany (bardzo często) o jakąś prostą rzecz.

Subskrybuj RSS dla kategorii Akademickie.

Wszystkie teksty w kategorii "Akademickie": 833

Am gdynia zaliczenie z matmy:)
Prowadzacy do dwóch sciagajacych studentów :
Panowie macie 4 na dwóch:)

Pani doktor na pierwszych ćwieczaniach z jej przedmiotu rozdała nam do wypełnienia ankiete na temat oczekiwań odnośnie tych ćwiczeń i jedno z pytań brzmiało:
"Co chciałbys wyniesc z tych zajęć?"
Kumpel napisał: "Rzutnik i telewizor"
:))

Wykład z podstaw prawa gospodarczego, pierwsze zajęcia, Pani Dr... rozpoczyna wykład:
- Polaska jest krajem praworządnym...
Wybuch śmiechu na sali, Pani Dr. przerywa na momencik...
-Mówimy o sytuacji teoretycznej...

Jestem młodą nauczycielką, pracuję w Studium Praktycznej Nauki Języków Obcych przy Politechnice i najczęściej mam do czynienia z wygłodniałymi panami, którym wszystko kojarzy się z seksem, co niejednokrotnie prowadzi do dziwnych sytuacji.
Pod koniec czerwca na przykład podczas zaliczeń ostatniej szansy odnotowałam dwie "perełki".
Jeden ze studentów kilka razy nie zaliczył pisemnego testu i ubłagał, żeby mógł przyjść zaliczyć materiał ustnie, bo, jak twierdził, pisemne w ogóle mu nie szły. W trakcie męczącej odpytki do gabinetu wszedł mój kolega, a promotor owego studenta i, zdziwiony jego obecnością na uczelni na kilka dni przed wakacjami, zapytał:
-Jarek, a co Ty tu robisz?
Na co chłopak bez zająknięcia:
-Od pół godziny próbuję ustnie zadowolić panią magister, ale chyba licho mi idzie.
Kiedy ukryty sens tych, bądź co bądź prawdziwych słów, dotarł do nas, wszyscy buchnęliśmy śmiechem. Chłopak zdał, a koledzy teraz sobie ze mnie żartują, że jestem nienasycona i że doniosą na mnie do Kuratorium.
Kilka dni po tym wydarzeniu, tekst o seksualnym podtekście wyrwał się niechcący mnie samej. Kolejny student siedzi od kilkunastu minut naprzeciw mnie i duka, duka, duka... Widać, że się nie przygotował. Robię więc groźną minę i wypalam:
-Albo Pan wreszcie powie coś mądrego, albo stawiam Panu pałę.
Studentowi od razu szeroki uśmiech wstępuje na twarz i słodko szepcze:
-To może od razu przejdziemy do tej drugiej opcji? Te drzwi zamykają się od środka?
Niestety, temu drugiemu nic nie pomogło i wyszedł z postawioną pałą ;)

Fizyka na Pcz :)
Profesorka pyta się sudentów " Czego wy się tam uczycie ??"
Studenci mówią że FIZYKI
Na co ona " Nie róbcie sobie ze mnie jaj, bo i tak wam nie uwierzę"

ładnie nas wtedy zaskoczyła :P

UJ. Ćwiczenia z Algorytmow. (Ćw)iczeniowiec pokazuje jakis algorytm i używa przy okazji innego, pomocniczego.
(Ćw): No. To tego algorytmu nie muszę juz przedstawiać. Mieliście go niewątpliwie na Matematyce Dyskretnej, napewno mój kolega juz go Wam pokazywał.
(Student): Pokazać a dotrzeć do mojego umysłu to dwie różne sprawy :D

WSTiE Sucha Beskidzka zajęcia z turystykii aktywnej z prof. K
Przez godzine wyklady profesor wyklada o dobrym wychowaniu,
jak to student powinien dobrze sie zachowywac, nie przeklinac itd.
Nagle otwieraja się drzwi ( zajęcia były na 2 pietrze troche schodów jest)
i wchodzi kumpel z noga w gipsie. Wchodzi i mowi " k..wa ale się zmeczylem
Cala sala w śmiech ....

Rzecz miała miejsce kilka lat temu na kierunku lekarskim w pewnym mieście. Tak dla niezorientowanych , przypominam ,że w pochwie jest nabłonek wielowarstwowy płaski :)
Asystent odpytuje panienkę na zajęciach z histologii:
-Prosze pani ,a w pochwie jaki ma pani nabłonek?
-Yyyy- gorączkowo mysli studentka-..chyba płaski... JEDNOWARSTWOWY!
-Tia..chyba po wakacjach - ripostuje asystent:)

Pewien profesor był wyjątkowo bezposredni...Na jednej z jego 'pasjonujacych' lekcji dziewczyna zaczela ostentacyjnie ziewac, nawet nie zasłaniając ust reką..
psor - nie ziewaj tak bo ci macice widac..

UJ. Ćwiczenia. W tylnych dwóch rzędach trwa impreza (ludzie opowiadaja sobie gułpie dowcipy, np.: o kadłubku ;D ).
W tym momencie ćwiczeniowiec zirytowany pogarszajaca sie sytuacja prosi jednego z delikwentów o zreferowanie czegoś z poprzednich zajęć.
(S)tudent : nie bardzo mogę o tym powiedzieć, nie było mnie na ostatniej lekcji.
(Ćw)iczeniowiec : lekcji? lekcje to byly w szkole, teraz jest pan na studiach!
(S) : ale ja czuje sie mlody, tak jakbym był wciaz w szkole (mowi z wielkim usmiechem na ustach :D )
(Ćw) : w takim razie ja chyba powinienem wezwac pana rodziców.