Autentyki - humor i rozrywka

Akademickie

(Nie)poważne teksty profesorów, ćwiczeniowców dzięki którym nauka staje się przyjemniejsza. Czyli autentyki z polskich uczelni wyższych jak i podstawówek, gimnazjów czy liceów. Zobacz czym potrafią zaskoczyć wykładowcy, ćwiczeniowcy i nauczyciele. Czasem zdarzają się kwiatki gdy student jest pytany (bardzo często) o jakąś prostą rzecz.

Subskrybuj RSS dla kategorii Akademickie.

Wszystkie teksty w kategorii "Akademickie": 833

Praca maturalna na temat Ucieczki do Egiptu autorstwa A.Pronaszki. Maria siedzi sobie na osiołku. Cytat z pracy:
"Ośla natura środka transportu Chrystusa"

Na lekcji polskiego. Chłopak męczy się strasznie przy tablicy, nie pamięta części mowy, a polonistka patrzy na niego i z niewinnym uśmiechem mówi:
-Dalej, Bartku, nie zawsze długie dochodzenie jest zaletą...

Historię opowiadał mi brat, który studiuje na P. Gdańskiej. Profesorowi na wykładzie zabrakło kredy-idę pożyczyć z sali obok-mówi-po czym wychodzi drzwiami dla kadry(są małe i duże-dla studentów).
Za chwilę, ten sam profesor wchodzi głównym wejściem(dla studentów) i się pyta głośno: Przepraszam, czy macie tutaj jakąś kredę? Studenci się odwracają, i zdziwieni odpowiadają-Nie, nie mamy kredy. Za moment profesorek wraca i mówi:- W tamtej sali też nie mieli-reszta zajęć była pokazowa

Politechnika Warszawska, Wydział Mechaniczny Energetyki i Lotnictwa na ulicy Nowowiejskiej. Budynek Instytutu Techniki Cieplnej sąsiaduje ze szpitalem psychiatrycznym (Akademia Medyczna i Klinika Psychiatryczna). Jeden z profesorów swego czasu stwierdził, że oba budynki mają ze sobą wiele wspólnego, tylko w szpitalu przynajmniej personel jest normalny.

Było to w liceum, parę dobrych lat temu. Języka polskiego uczyła nas zasłużona i bardzo szacowna nauczycielka. Przerabialiśmy właśnie jakieś nudne lektury i kumpel wpadł na genialny pomysł jak nas rozerwać. Napisał na kartce pytanie: Kto dziś szczelał białym płynem? i puścił ją pod ławką po klasie. Każdy chłopak dopisywał swoje nazwisko (kilku dopisało też nazwiska niektórych koleżanek:). Nauczycielka, zdziwiona nagłym poruszeniem w klasie, wytropiła kartkę, która dotarła właśnie do klasowego prymusa i wyrwała mu ją z rąk(gość o mało co nie zapadł się pod ziemię). Przeczytała uważnie tekst i podpisy, po czym z kamienną twarzą rzuciła: Strzelał pisze się przez "te erz". Zyskała tym moją wielką sympatię:)

Mail znaleziony na stronie ćwiczeniowca z logiki (UMCS)

Niżej przedstawiam wart odnotowania list od pewnej anonimowej osoby. Odpowiedziałem na niego w drodze wyjątku - na anonimy (raczej) nie odpowiadam - bo postawa owej osoby może kogoś zainteresować.

______________________________________________

Odosielateľ: Janusz Polanowski <...>
Adresát: studentwpiaumcs
Kópia:
Predmet: RE: Kolokwium Logika





Szanowny Anonimowy Studencie,

Odpowiadam:
O wszystkim, co ważne informowałem.

Pytam:
Czy jeszcze mam "siedzieć i zawijać w sreberka"? - stosując odniesienie do (dość rozpowszechnionego) przekazu reklamowego.
Ćwiczeniowiec nie jest ani indywidualnym korepetytorem, ani asystentem osób studiujących.

Z poważaniem,
Janusz Polanowski

______________________________________________

----- Original Message -----
From: "studentwpiaumcs" <studentwpiaumcs@o2.pl>
To: dydaktyka@zoznam.sk
Sent: Wed, 12 Dec 2007 14:59:00 +0100
Subject: Kolokwium Logika

> Szanowny Panie Magistrze !
>
> Zwracam się do Pana z uprzejmą prośbą o udzielenie informacji
> dotyczących zbliżającego się kolokwium z logiki.
> Moja prośba dotyczy rodzaju zadań jakie mogą pojawic sie na
> zaliczeniu. W
> szczagólności chciałbym , o ile to możliwe , uzyskać od Pana
> wskazówki
> ewentualnie linki stron z przykładowymi zadaniami.
> Mam wątpliwości czy moja nauka powinna się opierać na stronie
> praktycznej czy teoretycznej przedmiotu???
>
>
>
>
> Z Poważniem,
>
>
> Student Prawa
>
> ps. jeśli byłaby taka możliwośc prosze o przesłanie gotowych
> arkuszy.

Z relacji mojego ojca, który studiował na Wydziale Mechanicznym Politechniki łódzkiej parę lat temu ;)
Egzamin z hydromechaniki u znanego Profesora Bucholza (nie jestem pewna pisowni nazwiska). W pierwszym podejściu cały rok oblał, a w drugim jedynie ciemnoskórzy studenci zdali i to na samych piątkach. Starosta roku z delegacją oburzonych chłopaków idzie do Profesora z zapytaniem skąd taka różnica w ocenach, skoro wszyscy na drugi termin ostro się przygotowywali?
A Profesor na to,że "w Kenii, Panowie, mosty mogą się walić, u nas mają stać !"
:)

W liceum nie znosiłem lekcji z PO (przysposobienie obronne), nie tylko dlatego ze facet był uprzedzony co do facetów w długich włosach ale i dlatego ze mówił tam POTWORNE GłUPOTY!!!
Masło maślane.. krótki przykład.. czytam początek definicji podyktowanej do zeszytu:
Broń masowego rażenia służy do masowego rażenia.. :]

podczas jednych ćwiczeń wykładowca( z zagadnień wydawniczych) zaczął
nam coś opowiadać a potem się zapytał:
-czy ktoś z państwa był w egipcie??
na sali cisza
-nikt?? to musimy sobie zrobić wycieczkę programową

Profesor Geometrii Wykreślnej pan Otto wykładający na Wydziale Architektury Politechniki Gdańskiej tłumaczył studentom zasady perspektywy. A że zawsze nosił spodnie w kant, tak wytłumaczył- te kanty są jak linie proste. I gdzie one w perspektywie się zbiegają? na to student - w dupie.
po czym 30razy zdawał egzamin z geometrii ;]