Autentyki - humor i rozrywka

Akademickie

(Nie)poważne teksty profesorów, ćwiczeniowców dzięki którym nauka staje się przyjemniejsza. Czyli autentyki z polskich uczelni wyższych jak i podstawówek, gimnazjów czy liceów. Zobacz czym potrafią zaskoczyć wykładowcy, ćwiczeniowcy i nauczyciele. Czasem zdarzają się kwiatki gdy student jest pytany (bardzo często) o jakąś prostą rzecz.

Subskrybuj RSS dla kategorii Akademickie.

Wszystkie teksty w kategorii "Akademickie": 833

Bardzo elegancka pani profesor od anatomii człowieka o zapaleniu zatok:
- Tę ropną wydzielinę można z nosa łatwo wy... wy... wy...
Po chwili sala zaczyna usłużnie podpowiadać: "Wysmarkać!", "Wycharkać!", jednak pani profesor wybrnęła z opresji z twarzą, kończąc:
-Wyeliminować!

Zajęcia ze zwalczania terroryzmu.

prof: Bo widzicie tacy terroryści to mają sobie dobrze, siedzi taki w górach i czatuje przez satelitę....
student: a co z terrorystami samobójcami?
prof: a i właśnie, bo taki terrorysta samobójca to ma zapalnik, ładunek wybuchowy i jest dobrze przygotowany po szkoleniu, w zasadzie jest jak telefon z plusa, taki wszystkomający;)

Na początku semestru Profesor uświadamiał grupę o formach zaliczeniowych z przedmiotu i ocenach jakie można otrzymać. Kontynuując swoja wypowiedz, oznajmił:
- Na 5 to umie Pan Bóg, na 4 umiem "ja"(profesor), na 3 moi asystenci, a na pozostałe oceny wy ;]

Na ćwiczeniu laboratoryjnym z teorii obwodów jeden z zespołów wyjątkowo słabo radził sobie z wykonaniem ćwiczenia. Prowadzący zlitował się nad nimi i podszedł im pomóc. Wciąż słabo sobie radzili, więc postanowił dać im ostatnią szansę: podłączył do obwodu wielką cewkę i kazał studentom przyłożyć ucho:
"Słyszycie jak się w cewce łożyska kręcą?"
Wszyscy studenci zgodnie przytakują, że tak.
"NO TO WYPIE*****AJCIE!"

Wykład z matematyki. Wykładowca mówi o kryterium zbieżności Cauchy'ego:

"Proszę państwa, to kryterium rozstrzyga jedynie, czy dany szereg jest zbieżny czy nie. Jeśli jest zbieżny, nie mówi jednak do jakiej wartości. Państwo znają ten motyw z piosenki: [zaczyna nucić na melodię "Pszczółki Mai"]... Jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzie..."

Na wykładzie z programowania (1 semestr) na WEITI PW prowadzący zapowiada termin kolokwium - 1 czerwca. Z sali padają głosy: "Jak to, kolokwium w Dzień Dziecka?"
A wykładowca na to: "A co? Ma Pan dzieci?"

UAM, GEOGRAFIA Praktyki terenowe w Cieszynie. Wychodzimy na miasto wykonać jedno z ćwiczeń. Okazało się, że nie mamy kartek do pisania, ale nieopodal widzę ksero. Wchodzimy całą trójką. Punkt ksero okazał się także sklepem z ciuchami i czymś tam, ale elementy papiernicze są także. Podchodzimy do lady, mówię do młodej ( <20lat ) dziewoji :
- Poproszę dwie kartki A4
- Nie ma.
- To może poproszę dwie czyste kartki z ksera.
- Ale szef zakazał mi ich sprzedawać...

Na to kolega z tyłu
- To może niech Pani je skseruje ;D
- Yyy, hi hi ... no skoro tak Pan mówi...

I s k s e r o w a ł a ! 2 CZYSTE kartki !!!

Myślałem że pękniemy ze śmiechu, ale daliśmy radę.

EPILOG:
Jednak po wyjściu właściwie panowała cisza, a Ja autentycznie jakoś się zamyśliłem i zrobiło się trochę smutno...

Dr:
- Wasze kolokwia sprawdzałem ze współczynnikiem litości równym 1.3

Prowadzący zajęcia znany był z faktu że za odpowiedni "podarek" na koniec semestru dawał wszystkim zaliczenie. Po zakończonym kolokwium siedzimy w sali, prof. zebrał prace (same puste kartki) a trójka klasowa ruszyła z delegacją. Po wymianie zdań oraz pakunków, prowadzący spojrzał do wręczonej torebki, następnie na nasze prace o rzecze:
- Dostrzegłem w waszych pracach błysk geniuszu....

Pierwszy wykład w mojej historii akademickiej zaczął się od słów:
- Na początku Bóg stworzył niebo, ziemię, i pręt stalowy żebrowany "fi" 16.