UAM, GEOGRAFIA Praktyki terenowe w Cieszynie. Wychodzimy na miasto wykonać jedno z ćwiczeń. Okazało się, że nie mamy kartek do pisania, ale nieopodal widzę ksero. Wchodzimy całą trójką. Punkt ksero okazał się także sklepem z ciuchami i czymś tam, ale elementy papiernicze są także. Podchodzimy do lady, mówię do młodej ( <20lat ) dziewoji :
- Poproszę dwie kartki A4
- Nie ma.
- To może poproszę dwie czyste kartki z ksera.
- Ale szef zakazał mi ich sprzedawać...
Na to kolega z tyłu
- To może niech Pani je skseruje ;D
- Yyy, hi hi ... no skoro tak Pan mówi...
I s k s e r o w a ł a ! 2 CZYSTE kartki !!!
Myślałem że pękniemy ze śmiechu, ale daliśmy radę.
EPILOG:
Jednak po wyjściu właściwie panowała cisza, a Ja autentycznie jakoś się zamyśliłem i zrobiło się trochę smutno...
