Prowadzący zajęcia znany był z faktu że za odpowiedni "podarek" na koniec semestru dawał wszystkim zaliczenie. Po zakończonym kolokwium siedzimy w sali, prof. zebrał prace (same puste kartki) a trójka klasowa ruszyła z delegacją. Po wymianie zdań oraz pakunków, prowadzący spojrzał do wręczonej torebki, następnie na nasze prace o rzecze:
- Dostrzegłem w waszych pracach błysk geniuszu....
