Autentyki - humor i rozrywka

Akademickie

(Nie)poważne teksty profesorów, ćwiczeniowców dzięki którym nauka staje się przyjemniejsza. Czyli autentyki z polskich uczelni wyższych jak i podstawówek, gimnazjów czy liceów. Zobacz czym potrafią zaskoczyć wykładowcy, ćwiczeniowcy i nauczyciele. Czasem zdarzają się kwiatki gdy student jest pytany (bardzo często) o jakąś prostą rzecz.

Subskrybuj RSS dla kategorii Akademickie.

Wszystkie teksty w kategorii "Akademickie": 833

UW-M Olsztyn, Medycyna wet dr S z anatomii przygotowuje nam preparat z głowy psa, szuka jakiegoś nerwu wyrywa wszystko inne /rzucając tym w studentów:)/ i mówi - "to nie to, to nie to", po chwili popadł w zadumę i mówi - "pamiętacie co wyrwałem na początku? to właśnie było to!!!"

Politechnika Opolska. Pomimo zdania matury cofnęliśmy się do podstawówki ponieważ na zajęciach z podstaw projektowania zlecono nam sklejenie bryły z papieru. Koledze przypadł dwudziestościan. Narysowanie siatki i precyzyjny sklejenie zajęło mu prawie tydzień. W dniu oddania gotowej bryły przed zajęciami z projektowania mieliśmy laboratoria z fizyki z Panem dr dość dużej postury i wagi. Bojąc się o zniszczenie owocu wielogodzinnych starań kolega mój włożył bryłę do zrywki, dokładnie z TESCO, i wyjął z plecaka aby ta się nie pogniotła. Zajęcia trwały już z 10 minut, gdy Pan dr podchodził do każdej z grup i "pomagał" Podchodząc do stolika kolegi wypowiedział następujące słowa :"co to za śniadanie do cholery?!!!nie ma jedzenia... " i swą ogromną ręka zgniótł zrywkę w której znajdowała się bryła.
Oczywiście Pan dr nie przejął się sytuacją i dalej "dowiedział" grupy pozostawiając mojego kolegi ze łzami w oczach.

Pewnego razu czekamy na zajęcia z Panią W. Wreszcie się pojawia nieźle spóźniona i pyta:
- a z kim Wy macie ćwiczenia?
- z Panią.
- z jaką Panią?
- no z Panią profesor!
- ze mną? Naprawdę? A to możecie iść do domu!

I LO w Piekarach Śląskich, przysposobienie obronne. Temet lekcji: pierwsza pomoc.
Nauczycielka: Wiecie, co jest najczęstszą przyczyną zadławień na Śląsku?
Klasa: WĘGIEL!

1 klasa technikum. Fizyka.
Lekcja na temat siły wypadkowej
nauczycielka mówi:
"siła wypadkowa jest wtedy gdy..." i w tym momencie koło szkoły słychac pisk opon i jak zderzaja sie dwa samochody
nauczycielka na to:
"no właśnie"
na szczescie nikomu nic sie nie stalo ;)

AGH, Kraków, spory kawałek czasu temu.
Jako że profesor na studiach doktoranckich był bardzo wyrozumiały i zważał na to, że jego zajęcia odbywały się o dość niewygodnej porze, pozwalał nam na to by na wykład chodziło tylko kilka osób i spisywało jego mądrości, dzieląc się później notatkami z innymi.
Pewnego dnia nasza grupa wybitnie zaniemogła i na wykład poszedł tylko jeden kolega. Profesor powitał go z radością i zaczął wykład. Kolega w trakcie notowania tego fascynującego wykładu zasnął,a gdy się obudził, zobaczył przed sobą profesora siedzącego przy biurku i czytającego gazetę.
- Ooo... Już można? - zapytał profesor, po czym wstał i kontynuował pisanie dowodu na tablicy.

AWF Warszawa. Prof. Jurek Kosiewicz.
- No dobrze więc. Teraz zrobimy sobie 10 minutową przerwę, po której już sie nie spotkamy...

Klasa 1 liceum, pierwsze dni szkoły. Lekcja religii. Ksiądz opowiada nam o pewnym miejscu gdzie często jeździł na wycieczki razem z innymi klasami. i w pewnym momencie mówi
- Ja znam tam wszystkie krzaki....
oczywiście cała klasa się śmieje a ksiądz ciągnie
-... i jest tam piękny las gdzie można robić różne ciekawe rzeczy.
my znowu w brecht. Ksiądz zrozumiał o co nam chodzi i przestał już wspominać o tym wspaniałym miejscu

Wuefmen wchodzi na salę, popatrzył przez chwilę..
- To, co z wy gracie to siatkówką ma tyle wspólnego, że siatka wisi !

akcja: oglądamy inscenizację "Wesela" w tv, nagle znika obraz i telewizor zaczyna "śnieżyć"
polonista: - Jak to na weselu – film się urwał!