Autentyki - humor i rozrywka

Akademickie

(Nie)poważne teksty profesorów, ćwiczeniowców dzięki którym nauka staje się przyjemniejsza. Czyli autentyki z polskich uczelni wyższych jak i podstawówek, gimnazjów czy liceów. Zobacz czym potrafią zaskoczyć wykładowcy, ćwiczeniowcy i nauczyciele. Czasem zdarzają się kwiatki gdy student jest pytany (bardzo często) o jakąś prostą rzecz.

Subskrybuj RSS dla kategorii Akademickie.

Wszystkie teksty w kategorii "Akademickie": 833

Lekcja przysposobienia obronnego. Nauczyciel pyta z terenoznawstwa (wyznaczanie północy za pomocą zegarka i słońca, gwiazd i takie tam). Dziewczyna miała narysować na tablicy jak wyznaczyć kierunki za pomocą zegarka. Coś tam rysuje, miesza, ściera i znowu próbuje. W końcu udało jej się.
<Nauczyciel> No, nareszcie
<Dziewczyna> Ja to umiem, ale w teorii, i się zestresowałam...
<N> To tak jakby ratownik w teorii wiedział, jak się robi sztuczne oddychanie, ale w praktyce zaczynał nie z tej strony.

Zaliczenie na UG z Historii powszechnej. Psor którego konikiem jest Carska Rosja kosi jednego za drugim. Wchodzi Konrad. Po serii pytań bez odpowiedzi dostaje pytanie wyciągające: "Ile kilometrów kwadratowych liczyła sobie Carska Rosja?" Konrad: "Panie profesorze. Carska Rosja niewątpliwie była potęgą". Psor: Proszę o indeks. Czwóreczka.

URZ, wykład z literatury brytyjskiej
Wykładowca: A może ktoś mi powie, co znaczy celibacy? Angliści chyba wiedzą, ale nie powiedzą, to może druga grupa.
Polonistka: Wstrzemięźliwość, od alkoholu na przykład.
Wykładowca: Blisko, blisko...
Polonistka: Od papierosów i alkoholu?
Wykładowca dostał niekontrolowanego napadu śmiechu i było po wykładzie...

URZ
Brzydka, jak diabli wykładowczyni z filozofii:
"Szkoła jest jak wojna"
"Według mnie i mojego skromnego filozoficznego zdana, żonaty facet jest, jak ksiądz."
"Ja wiem, że jestem piękna. Nikt mi nie musi o tym przypominać. Ale moja sąsiadka uważa, że nie powinnam tego tyle razy powtarzać...Nic nie poradzę, że wyglądam, jak wyglądam...życie byłoby zupełnie inne gdybym nie była piękna..."

URz
Wykładowca daje studentom dobre rady przed praktykami: "Pamiętajcie o jednym...wrogowi nie wolno okazać strachu. Dzieci jest więcej i z reguły mają bliżej do drzwi."
Student: "Ale, proszę pana, zostaje nam jeszcze okno".
Wykładowca: "Tak? To niech pan próbuje skoczyć z trzeciego piętra."

UŚ Historia
Do opiekuna roku przyszło dwóch wystraszonych studentów I roku i zapytało całkiem serio, czy oni też muszą wybierać później seminarium, bo oni nie chcą być księżmi

Rzecz dzieje się na ćwiczeniach z Ekonomii.
Profesor, który wykładał, nie potrafił uspokoić grupy. Spojrzał na studentów i mówi do nich.
" Ten palec potrafi wiele zrobić!".

Dzisiaj na religii:

Ksiądz: Wiecie na czym polegał grzech sodomski ?
klasa: no że był homoseksualizm
Ksiądz: No właśnie mężczyźni chcieli współżyć z mężczyznami i do Lota przyszli aniołowie, a mężczyźni sodomscy chcieli współżyć z tymi aniołami i aniołowie ich oślepili tak, że nie mogli trafić
klasa: ROTFL, śmiech itp.
ksiądz: do domu nie mogli trafić, cholerne zboczeńce

Opowiastka mojej nauczycielki od geografii:
"Kiedy studiowałam to miałam dużo kolegów z Afryki, z Azji i w ogóle spoza kraju. Był sobie taki Arab, dopiero uczył się polskiego. Kiedyś ktoś w akademiku kichnął i odkrzyknęli "Dobrze, że Ci ryja nie urwało!". Arab sobie zapamiętał, jest na wykładzie, wykładowca kichnął, a Arab chcąc być w pełni kulturalny odpowiedział "Dobrze, że Ci ryja nie urwało!", myśląc, że to polskie "Na zdrowie!". Na szczęście podobnież wykładowca był wyrozumiały ;)."

Dwa tygodnie przed zakończeniem roku dostaliśmy nowego nauczyciela od religii. Młodego księdza. Ze względu na brak informacji o naszych zdolnościach, przy wystawianiu ocen przyjął taktykę ''wisimito''.
Ksiądz : Siedemnasty, Ty masz brata...
Kumpel : Taaa. i go nie lubię.
Ksiądz : To Ci 5 wpiszę. Osiemnasty...
Koleżanka1 : Sześć.
Ksiądz : Słucham ?
Koleżanka1 : Sześć chcę. Jak nie, to obiadu ksiądz nie dostanie na kolędzie. Moja Babcia tak powiedziała (:
Ksiądz : Osiemnasty sześć, a w przyszłym roku mają być klopsy. Dziewiętnasty...yyy...
Koleżanka 2 : Cztery niech mu ksiądz wpisze.
Ksiądz : Dobra. A tak w ogóle... to kto to jest Oo ?
Koleżanka 3 : Długopis mi rozdeptał ostatnio sukinsyn.
Ksiądz : To cztery z minusem. Dwudziesty...

Żeby więcej takich n-li było, eh :D