Autentyki - humor i rozrywka

Akademickie

(Nie)poważne teksty profesorów, ćwiczeniowców dzięki którym nauka staje się przyjemniejsza. Czyli autentyki z polskich uczelni wyższych jak i podstawówek, gimnazjów czy liceów. Zobacz czym potrafią zaskoczyć wykładowcy, ćwiczeniowcy i nauczyciele. Czasem zdarzają się kwiatki gdy student jest pytany (bardzo często) o jakąś prostą rzecz.

Subskrybuj RSS dla kategorii Akademickie.

Wszystkie teksty w kategorii "Akademickie": 833

pytanie na teście:
A: W jakiej epoce historycznej żył Maciej z Lubinia (1257 r.)
odpowiedź ucznia:
B: W epoce kamienia łupanego.

Zajęcia z zoologii.

mgr - Zacznijmy od wymienienia cech przystosowawczych, dzięki którym ptaki mogą latać. Co się pierwsze nasuwa na myśl? Coś o czym już dzieci w przedszkolu by powiedziały.
xxx - Kości pneumatyczne
mgr - ............Do dziwnego przedszkola pan chodził.

Rozmowa na temat referatu z PET:

Zbyszek: A można w notatniku na maila, tak nie w formie slajdów?
P.M.: Można! A Worda nie umiesz obsługiwać? Tylko w notatniku?

Politechnika Opolska, egzamin z geografii turystycznej
profesor rozdał karty egzaminacyjne jednak szum na sali nie cichnie,
<P>Proszę państwa, co się dzieje przecież nie może zabraknąć testów, skserowałem 100
<my>Panie profesorze jest nas na roku 130 osób
<P> strzelił karpia, wziął ręcznik do ręki, przetarł twarz, z ruchu jego ust wyczytać można było "K..... mać", po chwili zastanowienia mówi: "Róbta co chceta, ja muszę mieć tylko dokumentację egzaminu" :)

Zwykła lekcja polskiego w ogólniaku, jedni coś rysują, inni gadają, Maciek jak zwykle słucha wykładu nauczycielki. Nasza nauczycielka, pani Jolanta, miała niebywale śmiesznego zeza. Ja z kumplami na ostatnich ławkach jak zwykle o czymś gadaliśmy. Naszą rozmowę przerwała nauczycielka z tekstem: WSTAŃ! Wstało pół klasy...

Wchodzi gość spóźniony 15 min na wykład, słuchawki zdjęte z szyi, żuje sobie gumę, no więc wykładowczyni do niego tak:
- No dzień dobry, pan to się chyba przywita z koszem
On na nią patrzy z takim zdziwieniem i niezrozumieniem, więc wykładowczyni sugeruje mu jeszcze raz wyrzucenie gumy:
- No niech się pan przywita z koszem
Na co biedny student kuca przy koszu i lekko speszonym głosem mówi:
- Cześć, łukasz jestem

Wykład z prawa porównawczego, doktor to totalny mamej, sprawdzamy, czy można go zdenerwować.
<kuba> panie doktorze?
<doktor> tak?
<kuba> rzeka w Rosji?
<doktor> Co? Jak to? Po co to panu wiedzieć?
<kuba> Rozwiązuje krzyżówkę.
<doktor> Krzyżówkę?! Na moich zajęciach? No wie pan?
<doktor> "wołga".
<kuba> Na trzy litery
<doktor> W takim razie "Oka".

Matma.
Wróbel " czasami życie jest smutne"
Prof. B. "Życie w ogóle jest smutne, wystarczy na Ciebie spojrzeć "

Kumpel miał następującą prace domową z języka niemieckiego: napisać wymyślone przez siebie opowiadanie (oczywiście po niemiecku). Brak chęci i czasu zmusił go do skorzystania z internetu. Znalazł więc w sieci gotowe opowiadanie, przepisał do zeszytu i oddał nauczycielce.
Co się później okazało - opowiadanie było o jakiejś dziwce.

Dostał 2 :-)

Piątek
Ostatnia- 8 lekcja, w dodatku matematyka
Cała klasa siedzi znudzona i patrzy na zegarek, pani pisze zadanie z procentów na tablicy i mówi:
-Jak się nie weźmiecie do roboty to będziecie mieć weekend z procentami.
Na to kilka chłopaków z szczerym uśmiechem na ustach:
-Tak czy siak będziemy mieć:D