Opowiastka mojej nauczycielki od geografii:
"Kiedy studiowałam to miałam dużo kolegów z Afryki, z Azji i w ogóle spoza kraju. Był sobie taki Arab, dopiero uczył się polskiego. Kiedyś ktoś w akademiku kichnął i odkrzyknęli "Dobrze, że Ci ryja nie urwało!". Arab sobie zapamiętał, jest na wykładzie, wykładowca kichnął, a Arab chcąc być w pełni kulturalny odpowiedział "Dobrze, że Ci ryja nie urwało!", myśląc, że to polskie "Na zdrowie!". Na szczęście podobnież wykładowca był wyrozumiały ;)."
