Autentyki - humor i rozrywka

Wiadomo¶ci

W tym miejscu poznasz autentyczne historie, nie od naszych czytelników, lecz z ca³ego ¶wiata. Konflikty z absurdalnym prawem, niecodzienne pomys³y na rozwi±zanie b³achego problemu.

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

Spóźnił się do pracy, bo przylepił się do ściany

O konkursie na najciekawsze z usprawiedliwień, które fundują spóźnialscy swoim przełożonym i kolegom w rosyjskich firmach, pisze rosyjski dziennik "Nowyje Izwiestija".

W konkursie brali udział zarówno ci, którzy się spóźniają, jak i ci, którzy muszą na to zareagować. Obie kategorie przysyłały usprawiedliwienia przez internet.

Wśród pracodawców zwyciężyła menedżerka Nadieżda Maslennikowa, której pracownik spóźnił się z powodu gęstej mgły, w jakiej znalazł się, gdy wyszedł rano od świeżo poznanej pani. Nie mogąc odnaleźć drogi do metra, postanowił przeczekać niepogodę w ciepłym pomieszczeniu.

Domagał się usprawiedliwienia z racji, jak napisał, "okazanego heroizmu i pomysłowości w trudnych warunkach pogodowych i konieczności odreagowania przeżytego stresu".

Za najoryginalniejsze uznano usprawiedliwienie Ludmiły Sierebrennikowej. Napisała: "Przychodzę do pracy coraz później, bo rankami biegam ze swym psem i witamy wschodzące słońce. A ono wschodzi każdego dnia później. Tak będzie do 22 grudnia. Po tej dacie zobowiązuję się przychodzić do pracy każdego dnia wcześniej".

Wśród licznych usprawiedliwień znalazły się i takie: "Podczas golenia skaleczyłem się w nos i nie mogłem znaleźć plastra" czy "Pomalowali klatkę i wychodząc przylepiłem się do ściany".

Konkurs miał charakter raczej żartobliwy, lecz, jak pisze dziennik, niepunktualność stwarza poważne problemy. Dziennik zauważa, że są też takie firmy, gdzie spóźnialskim wymierza się kary finansowe.

Dodano: 2006-10-25

Daj na fejsa

Losowe wiadomości

Facebook powodem kłótni?

14 grudnia 2011, Dixon - Są ludzie, którzy korzystają z Facebooka, by utrzymać kontakt ze znajomymi, inni są na tym portalu dla gier, a jeszcze inni rozwiązują tam swoje problemy. Jednym z ludzi należących do tej ostatniej grupy jest pewien student. Co się stało i o co poszło? Zapraszamy do lektury.

Tragiczny finał sporu o dziurę w jezdni

Czterech Indian z plemienia Tzotzil zginęło w sporze między dwoma rodzinami o... dziurę w nawierzchni drogi, prowadzącej przez miasteczko Banelos w biednym stanie Chiapas na południu Meksyku - donoszą meksykańskie media.

Szwecja: Policja ściga mężczyznę, który uprawia miłość z rowerami

Znowu Szwecja. Po ostatnim newsie z gniazdem szerszeni, ten przypadek nie jest tak spektakularny. Pewien mieszkaniec szweckiego Osterlund postanowił nagrywać ukrytą kamerą otoczenie swojego roweru po tym jak zauważył, że często ma przebitą oponę.

Numer alarmowy również jako gorąca linia

JeÅ›li ktoÅ› wÅ‚amuje ci siÄ™ do domu - dzwonisz pod 911. A jeÅ›li zdarzy ci siÄ™ zÅ‚amać nogÄ™ – również dzwonisz pod 911. Lecz w przypadku zÅ‚amanego serca, dzwonienie pod wczeÅ›niej wskazany numer nie przyniesie niczego dobrego.

Pokazowa lekcja z policją zakończyła się aresztowaniem

Pech? Sprawiedliwość? Ciężko nazwać, to co stało się w jednym z opolskich gimnazjów. To miała być zwykła, pokazowa lekcja z udziałem policji i psa do wykrywania nakrotyków. A lekcja skończyła się aresztowaniem.

Nietypowy przemytnik

15 lutego 2011, Hrabstwo Sarasota - Tytuł mówi sam za siebie. Pozostaje jedynie odpowiedzieć na pytanie 'jak bardzo nietypowy jest ów przemytnik?' - sprawdźcie sami.

Wędrował tysiące kilometrów, by się odchudzić

Przeszedł blisko 6500 kilometrów i stracił na wadze 50 kilogramów. Amerykanin Steve Vaught, nazywający siebie "Fat Man Walking", osiągnął swój cel.

Leczy zwierzęta obserwując ich właścicieli

Pewien chilijski weterynarz leczy zwierzęta na podstawie drobiazgowych ankiet dotyczących zwyczajów i zachowania ich właścicieli.

Chiny: Zabił się, bo miał dość zakupów z dziewczyną

Ten news miał się pojawić tuż przed świętami, ale doszliśmy do wniosku, że nie będziemy psuć tej sielanki. Opiszemy ją dzisiaj w nowym roku. Oto smutna historia związana z zakupami z dziewczyną, która wydarzyła się w prowincji Jiangsu we wschodnich Chinach.

Zaproszenie na lunch dotarło po 56 latach

List, w którym "kochająca Gwen" zaprasza na lunch George'a Greena, dotarł pod wskazany adres po 56 latach - podał popularny brytyjski dziennik "The Sun".