Autentyki - humor i rozrywka

Wiadomoci

W tym miejscu poznasz autentyczne historie, nie od naszych czytelnikw, lecz z caego wiata. Konflikty z absurdalnym prawem, niecodzienne pomysy na rozwizanie bachego problemu.

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

Zaproszenie na lunch dotarło po 56 latach

List, w którym "kochająca Gwen" zaprasza na lunch George'a Greena, dotarł pod wskazany adres po 56 latach - podał popularny brytyjski dziennik "The Sun".

Adresata zapiski, którą tak długo dostarczała brytyjska Poczta Królewska, nie udało się jednak odnaleźć.

Mieszkanka Londynu o imieniu Gwen wysłała w marcu roku 1950 liścik do George'a Greena na Uniwersytet w Cambridge zapraszając go do "Monty'ego" na godzinę 14.00. "Kochająca Gwen", bo tak się podpisała nadawczyni listu, chciała się upewnić, czy wybrana przez nią pora będzie George'owi odpowiadać. Doręczyciele poczty na Uniwersytecie w Cambridge zdumieli się ujrzawszy w ubiegłym tygodniu wśród innych list sprzed lat 56.

Próby odnalezienia adresata nie dały wyników. Nie udało się też ustalić, co się kryło pod nazwą "Monty", ani czy doszło do spotkania pary.

Pocztowcy zastanawiali się też, czy Gwen i George rzeczywiście byli parą zakochanych, a jeśli tak, to czy zaginiony list wpłynął na los ich związku.

Dodano: 2006-05-17

Daj na fejsa

Losowe wiadomości

Został postrzelony podczas posiedzenia na kibelku

O prawdziwym pechu może mówić pewien Norweg, który został - całkiem przypadkowo - postrzelony podczas codziennego rytuału w "komnacie westchnień".

Sposób na bałagan w pokoju córki

Pewien Brytyjczyk postanowił walczyć z niechlujnością córki umieszczając w internecie zdjęcia jej zabałaganionego pokoju.

Zgubili piłkę, znaleźli torbę z 40 tys. funtów

Trzech przerażonych brazylijskich nastolatków, wyglądających jakby właśnie zobaczyli ducha, przyniosło na komisariat policji w Sao Paulo torbę zawierającą... 40 tys. funtów.

Pobiła męża i jego kochankę... młotkiem

Wyjątkowa bezmyślność, ale i brak szczęścia. 39-letni mieszkaniec Żor na Śląsku wykorzystując chwilową nieobecność żony przyprowadził do domu kobietę. Tyle że w domu były dzieci, które doniosły mamie. Wściekła kobieta obiła męża i jego kochankę młotkiem.

Chce unieważnić ślub, bo żona ma... brodę i zeza

Pewien arabski ambasador był niemiło zaskoczony, gdy jego wybranka odsłoniła twarz tuż po ślubie - skrywaną wcześniej za tradycyjną zasłoną, nikabem. Okazało się, że kobieta ma brodę i zeza. Jak informuje serwis Al Arabiya, pan młody poczuł się oszukany i chce unieważnić małżeństwo.

Biegacz zakłócił pracę na tokijskim lotnisku

Uprawiający jogging mężczyzna, który przebiegł przez jeden z pasów startowych na tokijskim lotnisku Haneda, sparaliżował pracę portu na ponad dwie godziny. Opóźnionych zostało ponad 70 lotów.

Jak przetrwać rok aresztu domowego

6 czerwca 2013, Nowa Zelandia - Brzmi niecodziennie i być może naiwnie, ale Nowozelandczyk, o którym piszemy napotkał problem, z którym mógł nie poradzić sobie w pojedynkę. W dzisiejszej historyjce, dowiecie się, co ma wspólnego areszt domowy z konsolą Xbox360.

Telefon komórkowy spowodował pożar

Pożar, w którym zniszczony został hotelowy pokój, a jego lokator doznał poważnych oparzeń, został spowodowany najprawdopodobniej przez telefon komórkowy - pisze dziennik "Herlad Tribune", powołując się na strażaków z kalifornijskiego miasta Vallejo.

Koszerny prąd dla ortodoksyjnych żydów

- Tora zabrania pobożnym żydom pracować w szabas. Ponieważ elektrownie nie przestrzegają tego zakazu, my nie chcemy używać wytwarzanego przez nie prądu - tłumaczy Arieh Moszkowitz z ortodoksyjnej dzielnicy Jerozolimy Mea Sharim korespondentowi "The Sunday Telegraph".

"Profesjonalny złodziej" okazał się 11-latką

Policja w Bośni, która od jakiegoś czasu poszukiwała włamywacza ze zdziwieniem odkryła, że to 11-letnia uczennica - pisze serwis Ananova.