Za rzut beretem na dywanik do starosty
Dyrektorzy szkół, którzy na powiatowym festynie wzięli udział w konkursie rzutu beretem, będą odpowiadać przed urzędnikami pomorskiego starostwa w Miastku. Bo beret był moherowy.
Polityczna afera rozpętała się w Miastku koło Bytowa na Pomorzu tydzień temu. W pobliskim kilkutysięcznym miasteczku łodzierz jak co roku zorganizowano Powiatowy Dzień Sportu. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że jedna z konkurencji obraziła miejscowych radnych. Uczniowie i dyrektorzy miejscowych szkół rzucali w dal beretami. Na nieszczęście moherowymi. To do tego stopnia wzburzyło miejscowych rajców, że postulowali wręcz o zwolnienie dyrektorów, którzy ośmielili się brać udział w zawodach. - To było działanie celowe i skierowane przeciwko Kościołowi - denerwuje się jeden z radnych (nie chce podawać imienia ani nazwiska) z komisji edukacji miejscowej rady miasta.
- To nie była polityczna konkurencja. Nikomu nie przyszło to nawet do głowy - broni się Zbigniew Batko, zastępca dyrektora Zespołu Szkół Rolniczych w łodzierzy. On sam wziął udział w zawodach. I to z niezłym skutkiem. Moherowym beretem rzucił aż 18 metrów! Ale teraz za swój wyczyn zostanie rozliczony przez radnych.
Ale sprawą już zajmuje się wydział oświaty Starostwa Powiatowego w Miastku. Urzędnicy sprawdzają, czy takie zachowanie przystoi dyrektorowi szkoły. Z tego będzie musiał wytłumaczyć się na dywaniku u starosty. - Musimy to wyjaśnić, bo sprawa wszystkich tu bulwersuje - przyznaje Dariusz Glazik, naczelnik wydziału oświaty. Prawdopodobnie dyrektor zostanie tylko upomniany. Ale niektórzy radni idą dalej. - Chcemy jego odwołania. Nie można robić sobie kpin z wiary - postuluje jeden z nich.
Dodano: 2006-06-30Daj na fejsa
Losowe wiadomości
Ani Mru Mru w filmie Pythona
Lubelski kabaret Ani Mru Mru wystąpi w filmie, jaki Michael Palin z grupy Monty Pythona nakręci o Polsce. Film powstanie na zamówienie BBC.
Kłopotliwe smsy
23 lutego 2009, USA - W dzisiejszych czasach można prześladować ludzi nawet drogą telefoniczną, a dokładniej poprzez smsy. Za tego rodzaju pogróżki można dostać odpowiednią karę aresztu. Jednak zanim cokolwiek się zgłosi funkcjonariuszom policji, trzeba dokładnie wszystko przeczytać i sprawdzić, czy rzeczywiście dane wiadomości są pogróżkami.
Świnie spaliły dom
W serbskiej miejscowości Temerin pożar zniszczył dom, kiedy z chlewu uciekły trzy świnie, wdarły do domu i przewróciły telewizor - poinformowała tamtejsza policja.
Pogryzł pandę w samoobronie
Pijany chiński robotnik, ugryziony przez pandę w pekińskim zoo, zemścił się na zwierzęciu, gryząc je w plecy - napisał pekiński "Morning Post".
Wezwał policję, bo syn nie chciał posprzątać
Pewien mieszkaniec Ohio wezwał policję, kiedy zobaczył bałagan panujący w pokoju jego dorosłego syna. Po domowej kłótni i bezowocnej próbie nakłonienia syna do posprzątania sypialni mężczyzna zadzwonił na alarmowy numer 911.
Tytuł "wioskowej idiotki roku" przyznany
Mieszkańcy pewnej wioski w stanie Indiana przyznali tegoroczny tytuł "wioskowej idiotki roku" pewnej kobiecie, która chwilę po obfitym spryskaniu włosów lakierem zapaliła papierosa i stanęła w płomieniach.
Włamanie - fail
13 stycznia 2011, Floryda - Pewien mieszkaniec Florydy był przekonany, że ktoś włamał się do jego domu. Najciekawsze jest to, że wartość strat wynosi równe 0 dolarów. Czemu? Przeczytajcie.
Dlaczego złote rybki musiały zginąć?
W ostatnich latach obserwuje się coraz młodszych przestępców. Obecnie nawet 12-latek jest w stanie włamać się do cudzego domu i go obrabować. Był taki jeden chłopak, który chciał dokonać "włamania doskonałego".
Po 2 promilach zyskał "zwinność pantery"
W czasie Świąt przed sądem stanie 26-letni Marek T. ze Słupska (Pomorskie). Poruszający się o kulach mężczyzna po akrobatycznym skoku zniszczył w nocy z piątku na sobotę zaparkowany w centrum miasta samochód. Jego wyczyn zarejestrowała kamera miejskiego monitoringu.
Nowa Zelandia: Kobieta pomyliła super klej z kremem na opryszczki
Policja w Nowej Zelandii odebrała dziwny telefon o północy. Głos po drugiej stronie przypominał głos osoby mającej skneblowane usta. Od razu wysłali specjalni oddział by uwolnić zakładnika. Gdy dotarli na miejsce okazało się, że problem jest bardziej skomplikowany.
