Autentyki - humor i rozrywka

Sytuacyjne

Kategoria dość specyficzna kategoria w serwisie. Wpadki słowne czy też sytuacje, które mają sens w danej, konkretnej sytuacji. Wtedy są śmieszne i zrozumiałe dla innych. Kluczem jest bardzo dobry opis zdarzenia.

Subskrybuj RSS dla kategorii Sytuacyjne.

Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008

Na fizyce pan pyta się klasy:
-Na czym polega ruch w spoczynku?
Jedna z dziewczyn odpowiada:
-No, że jak śpimy, to się kręcimy.

Gimnazjum, lekcja geografii. [P]ani grozi, że kto będzie gadać tego zapyta. Po chwili do jednego z [k]olegi, który troszeczkę za dużo mówił:
[P]: Wiktor, do tablicy!
[K]: Prze pani! Proszę! Ja już mam pięć!
Pani spogląda do dziennika.
[P]: Jakie pięć?!
[K]: Pięć jedynek, proszę pani!
Wszyscy w śmiech, a biedakowi odpuściła ;)

Jechał kumpel z kolegami autem. Droga do Katowic. Widzi autostopowiczkę, zatrzymuje sie kulturalnie i pyta:
- Do Katowic?
Laska ucieszona odpowiada
- Tak!
A bystry kierowca:
- To za mną.
I pojechał, zostawiając dziewczynę na drodze.

Zabawa kamerą internetową, mówie do siostry (blądynki):
<J> -Zrób skośne oczy.
<S> -W którą stronę?

koleżanka chce ściągnąć jakieś zadanie od kumpla, robi słodkie oczka, trzepocze rzęsami, łasi się, mizia i te sprawy
- Marcinku...
- Nic z tego bejbe, jestem gejem

Kiedyś jechałem z kumplem nad jezioro(rowerami), byliśmy już prawie na miejscu jeszcze tylko z górki i jesteśmy. W tym czasie pod górkę podjerzdża jakaś dziewczyna, kumpel do mnie dla żartu rozjedziemy ją" ja na to "ok" nabraliśmy rozpędu kumpel speniał 10 m od niej a ja twardo dalej dopiero 2 m przed nią zacząłem hamować wiedziałem że mi się nie uda i skręciłem w rów taki 3 metrowy kumpel i dziewczyna w szoku "żyjesz" laska do mnie ja oszołomiony podnioslem tylko kciuk. Wyszedłem z tego z małym zadrapaniem na kolanie ale 5 metrów dalej i wpadłbym w metrowe pokrzywy ;)

<nauczyciel> Czemu odrabiasz pracę domową w szkole?
<uczeń> Przecież wszyscy mówią, że szkoła to nasz drugi dom.

Moje prywatne przemyślenia (tzn. komentarz wypowiedziany na głos, ale na tyle cicho żeby nikt nie usłyszał) odnośnie pewnej wypowiedzi:
"Cóż za trafna parafraza... parabola... paralela... kurde! porównanie!"

<ja> Mamo idę na imprezę
<mama> jak to? teraz mi to przed wyjściem mówisz?
<ja> bo to jest przyjecie niespodzianka :D

Pewnego poranka mój (K) kumpel do (J) mnie:

K: Pamiętasz te dwie suczki ze wczorajszej imprezy
J: Noooo, niezłe były (z łezką w oku)
K: Wiesz zapytałem je o numer telefonu do ich ginekologa...
J: Po co ?
K: Żeby polizać jego palce :D

Każdy wylądował na podłodze