Autentyki - humor i rozrywka

Akademickie

(Nie)poważne teksty profesorów, ćwiczeniowców dzięki którym nauka staje się przyjemniejsza. Czyli autentyki z polskich uczelni wyższych jak i podstawówek, gimnazjów czy liceów. Zobacz czym potrafią zaskoczyć wykładowcy, ćwiczeniowcy i nauczyciele. Czasem zdarzają się kwiatki gdy student jest pytany (bardzo często) o jakąś prostą rzecz.

Subskrybuj RSS dla kategorii Akademickie.

Wszystkie teksty w kategorii "Akademickie": 833

AWF Katowice. Uczniowie za pewnie znaja prof. z lekkiej. pana G.
Zajecia,a dokladnie zaliczenie. oczywiscie nie obejdzie sie bez dokuczliwych uwag,nieraz bardzo niemilych pana prof.. Wyzej wymieniony pan zwraca mi uwage,ze jakby mial mnie za babe to niechcialby sie ze mna kochac,ja mu na to ze i ja z nim bo na Viagre by mi nie starczalo miesiecznie i spod jego brzucha to juz chyba nic nie wystaje. Nie powiedzial juz mi ani slowa do konca dnia i co najlepsze zaliczylam.

Sytuacja w dziekanacie Ekrolu na SGGW. Jak wiadomo wszystkie Panie w dziekanatach sa wyjątkowo "uprzejme" dla studentów. Po godzinnym oczekiwaniu w dziekanacie na załatwienie sprawy, kiedy Panie miały czas na wszystko po za obsługą studentów, mój kolega opowiedział na głos nastepujący dowcip:
Przychodzi do lekarza baba z dziekanatu:
- Co Pani jest?
- Mam studenta w d*pie!
zostaliśmy obsłużeni expresowo :)

Czytając akademicki #1068 przypomniało mi się jak było u nas na uczelni - w dziekanacie pracowała taka babka z typu "ja jestem tu dla siebie, a nie dla was", zawsze czuło się, jakby się jej przeszkadzało w czymś ekstremalnie ważnym, zawsze patrzyła się wzrokiem typu "zabije k**** zabije jak mi zada jeszcze jedno pytanie", wchodząc tam i pytając się o coś oczywistego (np. termin egzaminu) przeważnie napotykało się tylko ten wzrok i milczenie... Koleżanka wchodzi któregoś razu, dziekanat pusty, jest tylko ta babka, więc koleżanka pyta się, czy jest jeszcze doktor X (mieliśmy z nim egzamin, ale ona się spóźniła), babka z dziekanatu do niej "tak, jest w szafie" i uśmiecha się od ucha do ucha, koleżanka nie wytrzymała (to nie było jej pierwsze spotkanie i ostry styk z tą babką) i wyjechała jej coś w stylu - "nie życze sobie takiego traktowania, pani jest chamska wobec studentów, pani powinna nam pomagać a nie sobie takie żarty z nas stroić" itp, ogólnie ostro na nią najechała, patrzy a drzwi szafy w rogu dziekanatu się zamykają i okazuje się, że jednak doktor X cały czas tam był, tylko szukał czegoś w szafie! :-)

AGH.Profesor przychodzi na wyklad i widzi na podlodze peta:
- CZyj to pet?
Cisza.....Profesor ponownie :
-Czyj to pet ?
Nagle z konca sali
- Niczyj , mozna wziasc!

Profesor miał dyżur o 15. Jest 15.57, profesor przychodzi na dyżur, studenci czekają za drzwiami. Dochodzi 16, profesor wychodzi z pokoju i mówi:
- Dziękuję państwu, dyżur się skończył, zapraszam za tydzień.

Mgr mówi na ćwiczeniach, że nie wie, czy zdąży zapytać wszystkich w jeden dzień. Głos z sali:
- A jaką pani ma przepustowość?

Szkola wyzsza. Profesor o ksywie ,,Alfons,, wpisuje noty z egzaminu do indeksu. W pierwszej lawce dziewczyna otwiera swoj indeks, ucieszona , odwraca sie do pozostalych i polglosem
- Alfons dal mi czworke, Alfons dal mi czworke
Profesor popatrzyl , poprosil zeby oddala indeks z powrotem , zaczal cos w nim przekreslac , oddal dziewczynie ta z szokiem patrzy ze tam piatka a profesor patrzac na nia:
- Alfons dba o swoje dziwki!

na wykladzie z ekonomii na ap w siedlcach panuje cisza w pewnym momencie koleś wybucha śmiechem, typek siedzacy obok pyta sie "Z CZEGO SIE SMIEJESZ?"
A koles"bo se kawawal opowiedzialem" :)

Profesorka Kasia przygląda się Ani, dziewczynie, która ma problemy dermatologiczne.
Profesorka: Aniu, Ty ma łópież, czy chrupki we włosach?

AM w Gdyni: dr. X
wiekszosc z was wyglada jakby byla robiona miekkim ch...m za piec szosta bo tatus sie do pracy spieszyl...