Autentyki - humor i rozrywka

Autentyki - śmieszne historie i teksty

Serwis Autentyki.pl zbiera jak sama nazwa wskazuje anegdotki (śmieszne historie z życia wzięte) nadsyłane przez naszych czytelników.
Nowe teksty pojawiają pojawiają się na bieżąco o ile przejdą moderację.

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

Autentyk nr #1338

Czytając akademicki #1068 przypomniało mi się jak było u nas na uczelni - w dziekanacie pracowała taka babka z typu "ja jestem tu dla siebie, a nie dla was", zawsze czuło się, jakby się jej przeszkadzało w czymś ekstremalnie ważnym, zawsze patrzyła się wzrokiem typu "zabije k**** zabije jak mi zada jeszcze jedno pytanie", wchodząc tam i pytając się o coś oczywistego (np. termin egzaminu) przeważnie napotykało się tylko ten wzrok i milczenie... Koleżanka wchodzi któregoś razu, dziekanat pusty, jest tylko ta babka, więc koleżanka pyta się, czy jest jeszcze doktor X (mieliśmy z nim egzamin, ale ona się spóźniła), babka z dziekanatu do niej "tak, jest w szafie" i uśmiecha się od ucha do ucha, koleżanka nie wytrzymała (to nie było jej pierwsze spotkanie i ostry styk z tą babką) i wyjechała jej coś w stylu - "nie życze sobie takiego traktowania, pani jest chamska wobec studentów, pani powinna nam pomagać a nie sobie takie żarty z nas stroić" itp, ogólnie ostro na nią najechała, patrzy a drzwi szafy w rogu dziekanatu się zamykają i okazuje się, że jednak doktor X cały czas tam był, tylko szukał czegoś w szafie! :-)