Autentyki - humor i rozrywka

Wiadomoci

W tym miejscu poznasz autentyczne historie, nie od naszych czytelnikw, lecz z caego wiata. Konflikty z absurdalnym prawem, niecodzienne pomysy na rozwizanie bachego problemu.

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

O jeziorze, które zamienia zwierzęta w kamień

1 października 2013, Tanzania - Może tytuł brzmi nieprawdopodobnie, ale istotnie, jest takie jezioro na świecie. O tym, co robi dokładnie, przeczytacie w treści historyjki.

News inny, news wyjątkowy i chyba rzeczywiście taki jest. Zdjęcie, które zamieściliśmy poniżej wyglądają jak wyjęte z filmu grozy albo Tima Burtona. Najciekawsze w zdjęciach jest to, że są całkowicie autentyczne.

Mowa o bardzo osobliwym jeziorze, konkretnie jeziorze Natron. Jest ono nazwane swoistą pułapką dla wszelkich ptaków, które ulegają złudzeniu tafli wody. Jest ona tak przejrzysta i tak bardzo odbija niebo i inne obiekty, że zwierzęta mylą je ze zwykłymi jeziorami i wlatują do nich po pożywienie. Jednak chwilę po powrocie na brzeg umierają, zmieniając się niemal w statuy. Dlaczego tak się dzieje? Jezioro jest niesamowicie zanieczyszczone środkami chemicznymi pochodzącymi z Wielkich Rowów Afrykańskich, głównie przez węglan sodu i sodę oczyszczoną. Połączenie tych związków chemicznych powoduje, że ciała tych zwierząt uległy zwapnieniu. Można sobie zadać pytanie: "skoro widzimy tylko zdjęcia zwierząt, które zmarły na brzegu jeziora, to jak musi wyglądać dno ?", co jest bardzo interesujące.

Poniżej zamieszczamy jedno zdjęcie. Przy okazji informujemy, że nie jest ono naszą własnością i nie czerpiemy z niego żadnych korzyści materialnych. Więcej zdjęć znajdziecie na stronie artykułu.

¬ród³o: www.yourdailymedia.com

Dodano: 2013-10-12

Daj na fejsa

Losowe wiadomości

Przez 15 lat nie chodził do pracy, ale dostawał pensję

Asystent w Instytucie Botaniki na Uniwersytecie w Palermo przez 15 lat nie przychodził do pracy, ale przez cały ten czas pobierał pensję.

Niemcy: Sprzedawcy mylą "Erosy" z "Euro"

Podrobione banknoty euro z pornograficznymi rysunkami sprzedawane w Niemczech jako dowcipne gadżety, są tak podobne do oryginałów, że kilkakrotnie zostały wykorzystane w prawdziwych transakcjach.

Kanadyjczyk pisze listy do 3700 Sabin w Belgii

Pewien zakochany Kanadyjczyk pisze listy do 3700 Belgijek, które mają na imię Sabina, aby odnaleźć swoją ukochaną.

Wsadziła pizzę do sejfu, bo myślała, że to mikrofalówka

To, że Amerykanie nie są zbyt błyskotliwi wiadomo od dawno. Jednak to co zrobiła jedna pani... bije wszystko ;). Amerykańska turystka wsadziła pizzę do sejfu i chciała ją upiec. Później wezwała obsługę hotelową i zapytała, czemu mikrofalówka się nie otwiera - donoszą nowozelandzkie media. Pracownicy Hermitage Hotel w Mount Cook byli bardzo zaskoczeni.

Wyskakiwali z okna, uciekali przed "diabłem"

Do kuriozalnej tragedii doszło w niewielkim miasteczku La Verriere pod Paryżem we Francji. W sobotę wieczorem, po tym, jak mieszkańcy z jednego z domów wzięli nagiego, czarnoskórego mężczyznę za diabła, cała rodzina wyskoczyła przez okno. Zginęło małe dziecko, a kilka osób trafiło do szpitala - heraldsun.com.au.

Lublin: Wakacyjni wychowawcy boją się alimentów

Nie dopilnowałeś romansujących na koloniach małolatów? To możesz płacić alimenty! Tak, to możliwe, bo zgodnie z przepisami wakacyjny opiekun ponosi również odpowiedzialność za... niechciane ciąże.

Dostali nakaz wypalenia 250 tys. paczek papierosów

Urzędnicy państwowi w chińskiej prowincji Hubei otrzymali polecenie wypalania rocznie prawie 250 tysięcy paczek papierosów miejscowej produkcji w celu wspierania lokalnych producentów wyrobów tytoniowych.

1,5-metrowy wąż w łóżku ciężarnej

Pewna ciężarna Niemka omal nie zaczęła przedwcześnie rodzić, kiedy zobaczyła w swoim łóżku prawie 1,5-metrowego węża.

Pies pomaga rzucić palenie

Pewna brytyjska firma zatrudniła psa, aby pomóc swoim pracownikom rzucić palenie. Kiedy tylko ktoś poczuje chęć zaciągnięcia się dymkiem, ma brać firmowego cocker spaniela na krótki spacer.

E-bay zapobiegł sprzedaży Nowej Zelandii

Nowa Zelandia nie jest na sprzedaż - orzekł przedstawiciel internetowego domu aukcyjnego E-bay i wycofał ofertę sprzedaży, zamieszczoną przez internautę z Australii. Zanim interweniował, na Nową Zelandię zgłosiło się 22 kupców.