Drinki z nasieniem - najnowszy krzyk mody?
12 kwietnia 2013, USA - Jak dobrze wiemy, rewolucja niejedno ma imię i występuje w najróżniejszych dziedzinach życia. Zanim jednak zaproponuje się jakiekolwiek rozwiązania mogące uchodzić za innowacyjne, należy zadać sobie pytanie, czy będą one w stanie przekonać do siebie klientów albo czy w ogóle się spodobają, nie wspominając o przekraczaniu niektórych granic smaku. Przed wami nieco kontrowersyjna rewolucja drinków z bardzo "oryginalnym" składnikiem-afrodyzjakiem - ludzkim nasieniem.
Paul Photenhauer, autor książki (przyp. tłum.) "Nasieniologia: Podręcznik Nasieniowego Barmana", snuje niesamowite teorie dotyczące dodawania ludzkiego nasienia jako afrodyzjak, który, w jego mniemaniu, ma potencjał zmienić oblicze obecnych receptur drinków. Brzmi co najmniej... intrygująco, choć i tak powinienem użyć innego słowa, które mogłoby opisać moje zdumienie. Do tej pory takie "sztuczki" były kojarzone z filmami dla dorosłych, ale najprawdopoboniej ktoś chciał pójść krok dalej i znaleźć inne zastosowanie męskiego materiału genetycznego.
Dlaczego nasienie, a nie inny składnik? Photenhauer przedstawia co najmniej dwie argumentacje ku temu. Pierwsza dotyczy wyjątkowej unikatowości nasienia jako składnik, którą znajdujemy w przedmowie: "podręcznik dla miksologów poszukujących składników przewyższających owoce egzotyczne". W książce można nauczyć się metod przechowywania nasienia oraz sporządzania przepisów takich drinków jak Macho Mojito, Kawior Nieco Bardziej Słony i wiele innych. Druga argumentacja porównuje wyroby nabiałowe do procesów fizjologicznych. W ten sposób otrzymujemy teorię: "Ludzie i tak dziwnie się odżywiają. Jedzą jajka, które są menstruacją kur i piją mleko będące wydzieliną z gruczołów mlecznych krów. W przypadku nasienia przynajmniej znamy producenta".
Choć pan Photenhauer usprawiedliwia się, że osobiście nie zdecydowałby się na konsumpcję nasienia z kimś, z kim nie chciałby uprawiać miłości, przytoczone wyżej teorie wprawiają w swoiste zdumienie. Pytanie tylko, czy taka argumentacja okaże się wystarczająca przy wprowadzeniu takiej rewolucji i pozyskaniu potencjalnych klientów czy też koneserów.
Jak Wam się podoba proponowana rewolucja? Czy powinna opuścić kartki książki czy też na nich pozostać? Piszcie zarówno tutaj, jak i na naszym profilu na Facebooku.
¬ród³o: www.newsone.com
Dodano: 2013-04-16Daj na fejsa
Losowe wiadomości
Czarny kot wstrzymał ruch w tunelu autostrady
Czarny kot dwa razy wstrzymał w poniedziałek ruch w tunelu na autostradzie A12 w Austrii - poinformowała austriacka agencja APA.
Najcięższy kot w Chinach
Pewien Chińczyk chwali się posiadaniem kota, który waży 15 kilogramów. 9-letni łaciaty futrzak jest tak ciężki, że właściciel musi mu pomóc we wchodzeniu do łóżka - podaje serwis Sky News.
Nie polecieli, bo "damy" robiły zbyt duży hałas
Część załogi jednego z samolotów British Airways odmówiło pracy z powodu zmęczenia, twierdząc, że prostytutki korzystające z tego samego hotelu nie pozwalały im zasnąć - informuje SKY News.
Pozwał kelnerkę do sądu, bo nie dostał kawy
Częstochowski sąd uniewinnił kelnerkę, która odmówiła podania kawy klientowi. Mężczyzna chciał wypić kawę w przeznaczonej wyłącznie dla kobiet kawiarni "Babie Lato".
Granat w... słoiku z miodem
Kazachska służba graniczna aresztowała w pociągu na granicy z Rosją mężczyznę, u którego znaleziono granat w... słoiku z miodem - poinformowały miejscowe media.
Dentysta - żartowniś wszczepił kobiecie kły dzika
Robert Woo, chirurg dentystyczny z USA lubi sobie pożartować. Ostatnio wszczepił swojej asystentce sztuczne kły dzika i zrobił kilka zdjęć. Później zdjął kły i zastąpił odpowiednimi implantami. Tina Alberts o niczym nie wiedziała, bo zabieg był wykonywany pod narkozą. A zdjęcia zaczęły krążyć po klinice.
Jazda na stojaka
11 stycznia 2011 - Był zimny łokieć oraz asfaltowe paznokcie, ale to, co zrobił ten człowiek chyba jeszcze nie. Sprawdźcie sami.
Pękł zbiornik i wioskę zalało świńskie łajno
Płynne świńskie łajno zalało bawarską wioskę Elsa, kiedy pękł zbiornik z nawozem - podała niemiecka policja w mieście Koburg.
Biegacz zakłócił pracę na tokijskim lotnisku
Uprawiający jogging mężczyzna, który przebiegł przez jeden z pasów startowych na tokijskim lotnisku Haneda, sparaliżował pracę portu na ponad dwie godziny. Opóźnionych zostało ponad 70 lotów.
Dzięki dużemu biustiowi została uniewinniona przez sąd
Japońska modelka bikini - Serena Kozakura - kiedyś nienawidziła swojego ciała z powodu zbyt dużych piersi (110 cm obwodzie). Jednak te pomogły jej nie tylko w karierze, ale również przed sądem.
