Autentyki - humor i rozrywka

Sytuacyjne

Kategoria dość specyficzna kategoria w serwisie. Wpadki słowne czy też sytuacje, które mają sens w danej, konkretnej sytuacji. Wtedy są śmieszne i zrozumiałe dla innych. Kluczem jest bardzo dobry opis zdarzenia.

Subskrybuj RSS dla kategorii Sytuacyjne.

Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008

Siedzę z bratem u mnie w domu. Nudy starszne. Po mieszkaniu biega mój czteroletni syn. Odzywa się brat:
- Jak tak dalej będzie to przyjdzie zgłupieć od tych nudów.
W tym momencie dzwonek do drzwi.
Mój syn:
- Tata otwórz ZGłUPIEĆ idzie.

Idę sobie pasażem handlowym. Przede mną idą 3 dziewczyny w wieku tak mniej więcej licealnym. W pewnym momencie słyszę taki tekst:
Ona1: Kurcze, mam ochotę na loda.
Ona2: Ale co: zrobić czy zjeść.

W szkole koles pyta sie nauczycielki informatyki :
Koles: Prosze pani jaki my mamy tutaj internet ?
Nauczycielka : Internet Explorer

kumpel wchodzi do sklepu i do sprzedawczyni : ,, ma pani jajka?"
sprzedawczyni: ,, a pan nie ma"?

Poszedłem z żoną na zakupy. Podszedłem w sklepie do stoiska mięsnego. Miałem zamiar kupić piersi z kurczaka. Więc zagaduję miłą i fajną ekspedientkę.
- Ma pani piersi?
- Chce Pan popatrzeć, całować czy popieścić? - zaskakuje mnie!
Nie peszę się w takich sytuacjach i zagaduje.
- A o której kończy Pani pracę?
W tym momencie podchodzi do mnie żona a Pani ekspedientka:
- Ile mam zważyć?

Potem okazało się, że to był jej ostatni dzień w pracy na tym stoisku. Nigdy więcej jej nie spotkałem, a szkoda.

Kolega idzie z psem na spacerze, podchodzi do niego pijaczyna płci żeńskiej i pyta:
-co to za rasa? kolego odpowiada:
-napierdalacz, na co uradowana pani mówi
- o jaka ładna polska rasa

Do pewnej pani w średnim wieku, która niedawno straciła męża przychodzi jej siostra. Opowiada, że spotkała na ulicy jakiegoś znajomego, który wypytywał się o nią. Między innymi zapytał sie czy nie jest zainteresowana mężczyznami, bo samotnej kobiecie trudno tak żyć itd. Siostra mówi: - No co pan, męża dopiero pochowała, jeszcze jej to nie w głowie.
Zadowolona z siebie czeka na reakcję wdowy.
A ta odpowiada: - Wiesz ty to zawsze się wpier****lasz w nie swoje sprawy.

W piątek razem z Moją [L]ubą chcieliśmy się wybrać do kina na film.
Ona w celu zarezerwowania biletów dla osób trzech (Ona, Jej sister und ja) zadzwoniła do obsługi. tam odebrała przemiła pani [K]asjerka. oto jak wyglądał dialog:
[L] - dzień dobry.
[K] - dzień dobry. w czym mogę pomóc
[L] - chciałabym zarezerwować 3 bilety na szybki numer
w słuchawce chwila konstrenacji
[K] - a nie przypadkiem na "zabójczy numer" ??
ja już w tym momencie miałem [:rotfl] natomiast Luba spaliła raka jak to się mówi.

Idziemy sobei z qmplem chodnikiem, obserwujac dwie piekne dziewczyny idące pzred nami. Kiedy nagle wyprzediło nas dwoje dziadków(prawdopodobnie chcieli widziec to co my:p) Dziadki rozpocz eły żywą rozmowe:
- Stasiu a za naszych czasów to takich nie było(gestem pokazał na tyłecxzki dziewczyn)
- Oj Jóźu były, były, ale ty nie kożystałes.
- Stasiu a powiedz mi ty jedno : A z Kapy to byś jeszcze pociągnął??!!
do dzisiaj płacze ze smeichu:)

Przychodzi E. do sklepu żeby kupić kartę do telefonu:
E: poprosze karte do telefonu
Sprzedawczyni: a jaka sieć?
E: SIMENS :P