Do pewnej pani w średnim wieku, która niedawno straciła męża przychodzi jej siostra. Opowiada, że spotkała na ulicy jakiegoś znajomego, który wypytywał się o nią. Między innymi zapytał sie czy nie jest zainteresowana mężczyznami, bo samotnej kobiecie trudno tak żyć itd. Siostra mówi: - No co pan, męża dopiero pochowała, jeszcze jej to nie w głowie.
Zadowolona z siebie czeka na reakcję wdowy.
A ta odpowiada: - Wiesz ty to zawsze się wpier****lasz w nie swoje sprawy.
