Autentyki - humor i rozrywka

Teksty na podryw

Teksty na podryw (wcześniej Podrywacze) to jeden z najpopularniejszych działów na stronie. Przeczytasz tutaj relacje prób nawiązania bliższego kontaktu (podrywu) z płcią przeciwną. W większości przypadków kończą się one niepowodzeniem. Brawa należą się tym, którzy cały czas próbują znaleźć ten "złoty środek" (prostacki, nietuzinkowy, ale skuteczny) na dobry tekst na podryw. Romantyczne, suche, najlepsze, chamskie, fajne? Najważniejsze by był skuteczny i zrobił odpowiednie wrażenie!

Subskrybuj RSS dla kategorii Teksty na podryw.

Wszystkie teksty w kategorii "Teksty na podryw": 503

Siedzę z przyjacielem w knajpie. On cały czas je i gada.
JA: Znowu mówisz z pełnymi ustami...
ON: Ja się dziele wszystkim,nawet obiadem.

JA (d mojego faceta): Przestań jeść w łóżku!
Joachim: Zrozum kobietę.Jak przyniesiesz jej śniadanko do łóżka to klei się cały dzień.Jak chcesz pochrupać chipsy przed meczem w wyrze,to robią awantury!

Kłócę się z Mym Przyszłym Mężem.
JA: Tak wogle to strasznie chrapiesz!
ON (wkurzony ):Tylko po to,aby zamaskowac twoje chrapanie !! Tragedia!

znajomy znajomych dowiedział się jakoś jak mam na imię, podchodzi do mnie i od razu: "cześć, piękne masz imię" (a brzmi ono kamila). ja się rozpromieniam, dziękuję, opływam w uśmiechy i pytam: " a ty?". "kamil"...

Kiedyś siedzimy z przyjaciółką na jakiejś imprezie, podchodzi do nas brat naszej koleżanki i mówi
- Zajebiście siedzicie. Zatańczymy?
- Stary, jestem Twoja z miejsca...

"kocham Cię"
po kilku dniach: "jednak Cię nie kocham. Po przeczytaniu tego wiersza doszedlem do wniosku,że jednak Cię nie kocham. Nie spełniam tych wszystkich warunków".
Na drugi dzień: "to wszystko przez ten głupi tekst!! Racja... nie trzeba spełniać wszystkich warunków. Chyba jednak Cię.... cholera!"

Leżymy w łóżku, on mnie przytula i za chwile gwałtownie odpycha mówiąc: "ALE JESTEŚ TłUSTA!!".
Najpierw odjęło mi mowę, później dostał kilka razy poduszką i dopiero później się wyjaśniło, że miał na myśli dopiero co wklepany w skórę balsam.

Mój baardzo uczunny kumpel, każdej znośnie wyglądającej panience mówi
"Wiesz, ja jestem taki dobry, że sobie bym wyjoł a tobie włożył"

Na imprezie w remizie strażackiej w Pciumiu Dolnym nad Wisełką:
JA:(pewny siebie i ubrany w czerwone buty wypastowane,widac że miastowy,mówi) siema konczita! chcesz się zabawić?
Ona:(zgrzana bo didżej ostro muze zapodawał) Nie zboczeńcu!!
Ja:(przygnębionym głosem)OOoo k..wa .... to dziś nie pojebię!!
Panienka która tanczyła obok: Ejj!! zostaw ją ! Ja sie chcę zabawić... Kasia:)
...Panienka obok nie była urokliwą niunią =/ ...
Ja: eeee;/ słuchaj... jakby Ci to powiedzieć,... takl zdesperowany to ja nie jestem!!

Podszedł do mnie na imprezie (wypiłam dwa małe piwa) koleś i zaczął swoją gadkę, coś tam pozamydlał o szkole po czym spytał z bomby czy dam mu swój numer,że był całkiem całkiem to dałam:) zadzwonił następnego dnia w prośbie o spotkanie, a gdy już się zdecydowałam na to spotkanie było jakieś 2 tyg później.. Jadąc na umówione miejsce, przypomniałam sobie, że nie mam pamięci do twarzy, a widzieliśmy się tylko raz i to przez chwilę i że tak na prawdę pojęcia nie mam jak On wyglądał więc postanowiłam napisać mu smsa, iż jestem tak a nie
inaczej ubrana, żeby on mnie rozpoznał...smsa kończyło zapytanie "a Ty?" w odpowiedzi dostałam "a ja byłem trzeźwy" myślałam, że nie dojadę:)