Autentyki - humor i rozrywka

Teksty na podryw

Teksty na podryw (wcześniej Podrywacze) to jeden z najpopularniejszych działów na stronie. Przeczytasz tutaj relacje prób nawiązania bliższego kontaktu (podrywu) z płcią przeciwną. W większości przypadków kończą się one niepowodzeniem. Brawa należą się tym, którzy cały czas próbują znaleźć ten "złoty środek" (prostacki, nietuzinkowy, ale skuteczny) na dobry tekst na podryw. Romantyczne, suche, najlepsze, chamskie, fajne? Najważniejsze by był skuteczny i zrobił odpowiednie wrażenie!

Subskrybuj RSS dla kategorii Teksty na podryw.

Wszystkie teksty w kategorii "Teksty na podryw": 503

Właśnie wróciłam z randki. No było miło i sympatycznie. Może coś z tego będzie... Ale nie o tym chciałam mówić.
Gawędzimy sobie luźno i wesoło przełamując pierwsze lody. Od słowa do słowa rozmowa zeszła na postacie z kreskówek i kultowych filmów. I do tychże postaci dopasowywaliśmy naszych znajomych. W pewnym momencie zaczęłam głośno się zastanawiać (nie ukrywam - lekko kokieteryjnie), w jakiej roli mnie by było do twarzy.
No to usłyszałam... Bez zająknięcia:
- FIONA!

Na imprezie podchodzę do bardzo ładnej dziewczyny o niesamowitych włosach.
- Cześć, te włosy to naturalne?
- Nie, wyprane w Pervolu Black Magic...

Bar , kolo(K) podchodzi do dziewczyny (D) i mowi:
K - Czesc , chcesz piwo?
D -Nie.
K - A drinka ?
D - Nie !
K - to loda pewnie też mi nie zrobisz ...??!!

Polew do końca wieczoru :D

Pod ściana stoi bardzo ładna dziewczyna,która wpadła w oko mojego kumpla.Mój kolega nie miał żadnego pomysłu żeby zagadać,więc postanowił podejść,niechcący nadepnąć jej na stopę i tak przepraszając zacząć rozmowę.Jak pomyślał tak zrobił.Podszedł,nadepnął jej na stopę i powiedział:
On - przepraszam nie chciałem
Ona - panicku przeca to nie gowno jest :D

<marta> teraz o Tobie porozmawiajmy
<marta> jesteś nad wyraz interesujący.
<robert> Ty jesteś ciekawsza
<robert> i masz cipkę

Na urodzinach w remizie podbija koleś do mojej kumpeli, on - wiadomo wyglansowane buty, pod krawatem, patrzy jej glęboko w oczy mglistym spojrzeniem i pyta: wykurwisz densa mała?

Był sobie pewien chłopak, który cały czas próbował się ze mną umówić. Nie wychodziło mu, ponieważ każda próba wyglądała tak: "Cześć, pójdziesz ze mną na randkę" - zero bajeru, zero starania. Gdy po raz kolejny wjechał mi z takim tekstem i gdy po raz kolejny ja odmówiłam ten powiedział, że to ostatni raz, kiedy mi się naprzykrza i że już mnie podrywać nie będzie. Na to ja
"Oooo, a to ty mnie podrywałeś? Sorry, nie zauważyłam:)"
to on się wziął na odwagę, gwałtownie zbliżył się do mnie, popatrzył w oczy i powiedział tonem jakby recytował wiersz (możliwe, że cytat niedokładny):
"Twoje oczy są niczym bezkresny ocean. Takie piękne, bezkresne, niepoznane. Pragnę na nich spędzić resztę mojej żeglugi, przetrwać dzięki niemu, stać się jego częścią. Pozwól mi wypłynąć swoim żaglowcem na Twoje wody..."
Szczerze mówiąc miło mi się zrobiło i już byłam gotowa "wpuścić żaglowiec na swoje wody", gdy wtedy on powiedział już całkiem zwykłym tonem:
"To było zajebiście romantyczne, no nie? :))"
Cóż... czar prysł błyskawicznie...

łeba, kilka lat temu.

Byliśmy na typowo męskim wypadzie wakacyjnym. Pomknąłem tam swoim wiernym Seicento (czarna bestia, w tym lepszym silniku - nie przechwalam się, to ma znaczenie w dalszej części ;-) razem z chłopakami.

Któregoś dnia jesteśmy na dyskotece, bawimy się, plumkamy na parkiecie. Zjawiają się nagle niewiasty. Wylansowane, że huuuhuuuu. No i tak dosyć... blisko nas się kręcą. Jako, że nie do końca wrażeń szukaliśmy, parkiet opuściliśmy celem zdobycia piwa w barze.

Stoję sobie przy barze, czekam na piwo. Podchodzi jedna.
-Heeeej, pogadamy? Skąd jesteś?
Byłem ciekaw czy jak odpowiem prawdę dostanę od kogoś w pysk. No ale ryzyk-fizyk.
-Z Warszawy.
-Uuu...tam bogaci mieszkają.
*pierwsza lampka zapalona
-A czym przyjechałeś? Pociągiem?
-Nie, samochodem.
-Uuu...to masz kaskę.
*druga lampka. wiem ile potrzebuję.
-A jakim autem?
No i tutaj uskuteczniłem swoją standardową wyliczankę odnośnie mojego ukochanego wtedy auta.
-A wiesz... czarnym sportowym trzydrzwiowym włoskim coupe.

Niewiasta zrobiła oczy jak pięciozłotówki. Tzw. qrwiki w oczach dostrzegłem.
-Przyjechałeś... ALFĄ ROMEO?!?!
-Nie, Seicento.
5 sekund, mrugnięcie oczami. Mina typu PRICELESS.
-Sp***dalaj kmiocie!

Cóż... sp***doliłem :D

No wiec tak., stoimy sobie w grupie (płeć męska i płeć damska). Dziewczyny takie typowe cwaniary. NO i podchodzi kumpel(K) sie przywitać i mówi tak do Cwaniary(C)

K:Hej mała !!
C:Mała to jest Twoja pała,a ja jestem niska
K: To Bierz śmiało do pyska :

Wszyscy Plecy

Sytuacja dzieje sie w klubie.. stoje z piwkiem przy parkiecie.. Nagle podchodzi o wiele za młoda i widać jeszcze niedoświadczona dziewczynka i mowi:
ONA- Czemu nie tańczysz???
JA- Bo mam za drogie buty kochanie! :)

Kumple pospadali z krzeseł a dziewoja zmieniła barwe twarzy na namietny czerwony..