Autentyki - humor i rozrywka

Dzieciństwo

Teksty naszych pociech, czyli co robią, jak się zachowują. Czasem ich "przedstawienia" potrafią wprawić w osłupienie niejednego. Czyli beztroskie życie maluchów

Subskrybuj RSS dla kategorii Dzieciństwo.

Wszystkie teksty w kategorii "Dzieciństwo": 304

Moim ulubieńcem, jeśli chodzi o dziecięcą, nieodpartą logikę, jest Adaś, syn kolegi z pracy.
Adaś z mamą wyszli na podwórko, idą w stronę placu zabaw i piaskownicy.
Napatoczył się pan z córeczką w zbliżonym wieku (tzn. około trzyletnią) i wdał się z maluchem w rozmowę:
-A jak masz na imię?
-Adaś.
-Idziesz do piaskownicy?
-Tak.
-A ta pani to twoja mama?
-Proszę pana, ale my już mamy tatusia!!!

Znajomy jest czymś bardzo zajęty i woła swoją kilkultenią córeczkę: Agata!
Na to córa przychodzi bardzo wzburzona i mówi w te słowa: Tato, ja jeszcze jestem małą dziewczynką i mam na imię AGATKA. Jak dorosnę i będę duża a TY BĘDZIESZ JESZCZE ŻYł to wtedy będziesz mógł mówić do mnie Agata!!!

Mój nastoletni syn z podejrzanym uśmiechem patrzy na mojego męża. W końcu do niego podchodzi.Mąż patrząc na syna czuje zgubę.
Syn: Twój ojciec to idiota.
Mąż: Chyba twój.

Widzę na huśtawkach sympatyczną parkę - dwie dziewczynki. Siedzą koło siebie, identycznie ubrane.
Dziewczynka nr 1: Zieef..
Dziewczynka nr 2: A psik!
Dziewczynka nr 1: Nie zmieniaj tematu!

Ten dialog między chłopcem a dziewczynką usłyszałam, gdy pilnowałam młodszego braciszka.
Chłopiec siedzi na huśtwace, a dziewczynka podchodzi do niego ze złośliwą miną.
- Daj mi się pohuśtać, a uleczę twoje złamania i siniaki - obiecała.
Chłopiec zdziwiony:
- Nie zejdę i wogle nie mam żadnych zadrapań nawet.
Dziewczynka uśmiecha się.
- A ile chcesz ich mieć?

Moja mama wysłała mojego dziesięcioletniego (wtedy) kuzyna do sklepu. Poprosiła aby kupił pietruszkę i - jeśli mu starczy - gumę do żucia. Tomek wraca do domu, oczywiście bez pietruszki i mówi: "Ciociu, kupiłem gumę i już nie starczyło mi na pietruszkę!".

W domu dzwoni dzwoni telefon, odbiera mały ,trzyletni dzieciak.
- Halo kulwa Halo
Nie muszę chyba mówić, że rozmwówca z drugiej strony zbaraniał.

Ojciec dziecka co chwila wstawiał w rozmowę telefoniczną wiadome słowo, więc ambitny berbeć chciał pójść w jego ślady.

Moja nastoletnia siostra siedzi zgarbiona na kanapie z mętnym wyrazem twarzy. Przysiadam się.
Ja: Co jest?
Ona: Chciałabym mieć chłopaka..( chwila ciszy)..Albo rower...

dziecko (około 5 latek) na chodniku glaszcze kotka, matka siedzi obok na lawce. Przechodzen wystraczyl kota który uciekł.. dziecko zaczęło płakać
matka: - co sie stało?
dziecko: - mamusiu! kotek mi spieldolił!

tekst mojej córki: Tatusiu co robią sroki? Ja oczy w słup. Ona: no nie wiesz "srokają"