Autentyki - humor i rozrywka

Wiadomoci

W tym miejscu poznasz autentyczne historie, nie od naszych czytelnikw, lecz z caego wiata. Konflikty z absurdalnym prawem, niecodzienne pomysy na rozwizanie bachego problemu.

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

Napadł i zostawił dowód osobisty

Gdyby każdy przestępca tak ułatwiał życie policji jak dwójka braci z Płocka, już niedługo żylibyśmy w najbezpieczniejszym mieście w kraju.

W środę wieczorem na ul. Otolińskiej w Płocku dwóch młodych mężczyzn zaczepiło małżeństwo po czterdziestce. Kobiecie wyrwali torebkę, jej męża pobili, następnie zabrali mu zegarek oraz kurtkę i uciekli.

- Jeden z nich uznał w chwilę potem, że skradziona kurtka jest o wiele lepsza niż jego okrycie - opowiada Mariusz Gierula, rzecznik płockiej policji. - I jeszcze na ulicy przebrał się. Swoją kurtkę zostawił na chodniku.

Małżeństwo tymczasem wezwało policję. Funkcjonariusze przeszukali okolice i szybko znaleźli porzuconą na ziemi kurtkę. A w jej kieszeni... dowód osobisty właściciela.

- Na fotografii napadnięte małżeństwo rozpoznało sprawcę - dodaje Gierula.

Kilka godzin później przestępcy byli już w rękach policji. Są to dwaj bracia - Marcin i Andrzej R., karani już za rozboje i włamania. Całkiem niedawno wyszli z więzienia.

Dodano: 2007-03-04

Daj na fejsa

Losowe wiadomości

Numer alarmowy również jako gorąca linia

Jeśli ktoś włamuje ci się do domu - dzwonisz pod 911. A jeśli zdarzy ci się złamać nogę – również dzwonisz pod 911. Lecz w przypadku złamanego serca, dzwonienie pod wcześniej wskazany numer nie przyniesie niczego dobrego.

Niewidomi pomogą policji w operacjach podsłuchowych

Belgijski minister spraw wewnętrznych Patrick Dawael chce zatrudnić 35 niewidomych, których zadaniem będzie pomaganie policji kryminalnej w operacjach podsłuchowych.

Wezwał policję, bo syn nie chciał posprzątać

Pewien mieszkaniec Ohio wezwał policję, kiedy zobaczył bałagan panujący w pokoju jego dorosłego syna. Po domowej kłótni i bezowocnej próbie nakłonienia syna do posprzątania sypialni mężczyzna zadzwonił na alarmowy numer 911.

Wydymał 100 krów i świń

Mieszkańcy miasteczka Namenya (w Kenii) są w szoku po nakryciu jednego z mieszkańców w czasie dymania krowy.

Mundialowi żartownisie

Mundialowi żartownisie grasują po Berlinie. Rozmieścili w mieście co najmniej 6 piłek wypełnionych... betonem

Panna młoda spaliła męża, bo nie umył stóp

Chińska panna młoda spaliła żywcem swojego świeżo poślubionego męża, bo przyszedł do niej - leżącej już w łóżku - z brudnymi stopami - podaje Reuters.

Latające wino, kopanie drzwi, kajdanki

Mało kto chciałby użerać się z niesfornym klientem. Każdy właściciel lokalu nie raz doświadczył takiej przygody. Ale czy taki scenariusz jest do pomyślenia?

Chce się rozwieść, bo mąż brzydko pachnie

Sędziowie nie wzięli "na poważnie" pozwu rozwodowego Aliyi, która wniosła o rozwód z powodu "niezgodności zapachowej" z mężem.

Silnik rakietowy z XIX w. spadł na samochód

Silnik rakietowy z II połowy XIX wieku spadł na samochód zaparkowany na jednym z osiedli w łomży (Podlaskie) - poinformował rzecznik łomżyńskiej policji Krzysztof Leończak. Nikomu nic się nie stało.

Batman forever

3 października 2012, Petoskey w stanie Michigan - Batman, tak jak Gwiezdne Wojny, powoli staje się stylem życia. Wszystko zaczęło się od komiksu, który zdobył niesamowitą popularność. Nieco później przyszły ekranizacje filmowe a wraz z nimi wszelkiego rodzaju gadżety. Stroje, akcesoria czy nawet mniejsze i większe modele Batmobila. Są jednak ludzie, dla których to wszystko mało. Jeden z nich potrzebuje czegoś więcej, bo tak jak Batman, chce pomagać miastu. Widzicie, cynk polega na tym, że nie zawsze mu to wychodzi.