Autentyki - humor i rozrywka

Wiadomoci

W tym miejscu poznasz autentyczne historie, nie od naszych czytelnikw, lecz z caego wiata. Konflikty z absurdalnym prawem, niecodzienne pomysy na rozwizanie bachego problemu.

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

Przez 15 lat nie chodził do pracy, ale dostawał pensję

Asystent w Instytucie Botaniki na Uniwersytecie w Palermo przez 15 lat nie przychodził do pracy, ale przez cały ten czas pobierał pensję.

Mimo że zarobił w ten sposób równowartość pół miliona euro, sąd nakazał mu oddać jedynie 20 tysięcy euro.

Mieszkaniec stolicy Sycylii został przyjęty na stanowisko asystenta badań botanicznych w 1987 roku i aż do 2002 roku pobierał regularną pensję, mimo że przez ten czas w ogóle nie pracował. Trzy lata temu przeszedł na emeryturę.

Sąd rozpatrujący jego sprawę odrzucił jego argumentację, że nie przychodził do pracy dlatego, że był w niej szykanowany. W wydanym wyroku sąd nakazał mu jednocześnie oddanie do kasy uniwersyteckiej 20 tysięcy euro, co stanowi zaledwie 4 procent jego zarobków w ciągu 15 lat.

Wcześniej sąd pierwszej instancji kazał asystentowi oddać 115 tysięcy euro, ale odwołał się on od tego wyroku.

Sąd drugiej instancji obniżył teraz tę sumę, podkreślając w uzasadnieniu wyroku, że choć pracownik ponosi winę za permanentne uchylanie się od pracy, odpowiedzialne za to są także władze uniwersyteckie, które przez lata to tolerowały.

"Sytuacja, w której naukowiec tak długo może bezkarnie ignorować swoje obowiązki badawcze i dydaktyczne, jest surrealistyczna i skandaliczna" - orzekł włoski sąd.

Dodano: 2006-01-04

Daj na fejsa

Losowe wiadomości

Pomyłka BBC: Taksówkarz udawał eksperta

Pewien londyński taksówkarz został omyłkowo wzięty przez dziennikarzy BBC za eksperta w dziedzinie nowych technologii. Zanim zauważono błąd, mężczyzna zdążył już znaleźć się na antenie - pisze "The Mirror".

Kradzież nie popłaca

20 marca 2011 - O tym właśnie przekonał się pewien złodziej, któremu zabrakło szczęścia. Po odsiedzeniu kary w więzieniu powinien nauczyć się ważnej rzeczy - po podobnym czynie należy uciekać, gdzie pieprz rośnie.

311 km/h - nowy rekord na drodze publicznej

Włoska policja zatrzymała kierowcę, który jechał po autostradzie z prędkością 311 kilometrów na godzinę. Rekordzista, syn byłego ministra spraw zagranicznych, stracił na 3 miesiące prawo jazdy i musi zapłacić mandat w wysokości 357 euro.

Uderzyła go, bo śnił o innej kobiecie

Kontunuujemy czarną serię związków damsko-męskich ;). Otóż pewna mieszkanka stanu Luizjana uderzyła swojego partnera w głowę aparatem telefonicznym, ponieważ była przekonana, że mężczyzna śni o innej kobiecie.

Mocz to moja moc!

20 marca 2011, Ohio - A jednak stało się! Do więzienia zawitał człowiek, który przebija wszystkich dotychczasowych lubiących 'podwójny gaz'. Zanim przeczytacie tego autentyka, upewnijcie się, że nie jesteście głodni.

Zaniedbywana żona prosiła o pomoc policję

Policja w Akwizgranie otrzymała nietypowe wezwanie: zadzwoniła kobieta, skarżąc się na męża, który zaniedbuje obowiązki małżeńskie.

To naprawdę niezwykły prezent!

Amerykańska sieć barów szybkiej obsługi Burger King zaoferowała swoim klientom nietypowy pomysł na gwiazdkowy prezent: wodę kolońską o zapachu grillowanego mięsa. Męski zapach o nazwie Flame z pewnością nie będzie idealnym podarunkiem dla wegetarian ze względu na dominującą w nim nutę "opalonego płomieniami mięsa".

6 lat za próbę zabójstwa teściowej

Bośniacki Serb, Miroslav Miljic, został skazany na sześć i pół roku więzienia za próbę zabójstwa swojej teściowej, Nady Djekic - donosi agencja AFP.

Mój kumpel siedzi w pierdlu i chcę z nim porozmawiać

Co zrobić, żeby móc zobaczyć się z kumplem siedzącym w więzieniu? Odpowiedź wydaje się prosta: udać się do więzienia i tam załatwić formalności typu data widzenia, czas i miejsce. Okazuje się jednak, że pewien człowiek postanowił to zrobić w zupełnie inny sposób.

Zgłosił oszustwo: "Zamówiłem kilogram narkotyków, a dostałem paczkę papieru!"

21-latek zgłosił się na policję i poinformował, że padł ofiarą oszustwa. Jak wyjaśnił, zamówił kilogram marihuany, a zamiast tego dostał paczkę z pociętym papierem.